środa, 31 października 2012

Halloween


Bu!!!
Dzisiaj halloween i z tej okazji przygotowałam dla was coś specjalnego.Dzisiaj napiszę wam opowiadanie o HoA związane z Halloween.No to zaczynam:

     Obudziłam się wcześnie rano i pierwsze co zobaczyłam to gigantyczny pająk wiszący centymetr od mojej głowy.
  -Aaaaaaa...!!!-Krzyknęłam gdy go zobaczyłam.
     Chyba obudziłam tym wrzaskiem moje współlokatorki.
  -Aaaaaaa....!!!-Krzyknęły wystraszone Mara i Joy.Nad ich głowami też wisiały pająki.
  -Alfie!-Krzyknęłyśmy we trzy.
  -On jest  nie do zniesienia!-Powiedziała Mara
  -Ciekawe co jeszcze wymyśli?-Spytałam
  -Nie mam pojęcia.-Powiedziała Joy
     Zeszłyśmy na śniadanie.W jadalnie był Alfie,więc od razu rzuciłam się na niego
  -Alfie,chodź tutaj!-Krzyknęłam
  -To nie ja!Czekaj!O o chodzi?
  -O pająki nad naszymi głowami.-Powiedziała Joy
  -A to.Dziewczyny wyluzujcie!Mamy halloween.-Powiedział Alfie
  -Więc wy też miałyście niespodziankę kiedy się obudziłyście?-Spytała Amber
  -Tak.-Odpowiedziała jej Mara.
  -A wieczorem robimy tutaj mega balangę.-Powiedział Jerome
  -Victor wam pozwolił?-Spytała Nina.
  -Nie!-\Powiedzieli wszyscy razem.
  -Ale Trudy nam pozwoliła.-Powiadomił nas Fabian.
  -Ale wiecie że Victor tak łatwo nie odpuści?-Zapytała Mara.
  -Jego dzisiaj nie ma w domu.
  -Skoro tak o imprezujemy!-Powiedziała Joy.
     W tym momencie wpadł mi do głowy pewien pomysł.
  -Dziewczyny chodźmy już do szkoły.-Powiedziałam.One zaczęły wychodzić z salonu.
  -Trixi,co ty kombinujesz?-Spytał Alfie
  -Skoro tak pogrywacie to wyścig czas zacząć.-Odpowiedziałam i wyszłam
  -O czym ona mówi?-Spytał Eddie gdy wyszłam
     Szybko dogoniłam dziewczyny,a one były bardzo ciekawe o co chodzi.
  -O co chodzi Patricio?-Spytała Nina gdy je dogoniłam.
  -Wymyśliłam plan-Odpowiedziałam
  -Jaki znowu plan?-Oburzyła się Amber
  -Skoro chłopaki zrobili nam ten numer z pająkami to my też im zrobimy jakiś straszny numer.Na tej imrezie
  -O!Zemsta jest słodka!-Powiedziała Joy
  No dobra,ale co zrobimy?-Zapytała Mara
  -Przebierzemy się za coś strasznego i pochowamy w domu.Kiedy będą przechodzić koło nas będziemy ich straszyć.Pokażemy im się dopiero na imprezie
  -Super plan Patricio!-Przyznała Amber
  -Ale sie będą bali!-Powiedziała Nina.
  -Musimy się tylko szybko ulotnić ze szkoły.
  -Jak to zrobimy?-Spytała Mara
  -Pójdziemy do pielęgniarki i powiemy że czymś się zatrułyśmy,a ona odeśle nas do domu.
  -Ale się nie przestraszą jeśli w domu będzie jasno.-Powiedziała Amber
  -Trudy mówiła coś że gdy my będziemy w szkole ona ozdobi dom na halloween.-Powiedziałam
  -A nie bezie podejrzliwa kiedy wrócimy do domu Anubisa przed końcem lekcji?-Spytała Nina.
  -Nie wpadłam na nią gdy wychodziłam i opowiedziałam jej o moim planie.Zgodziła się i obiecała że nie powie o niczym chłopakom.-Powiedziałam.
  -Super!-Powiedziały wszystkie razem
     Na lekcjach zachowywałyśmy się normalnie.Chłopaki nic nie podejrzewali.Dwie godziny przed końcem lekcji poszłyśmy do pielęgniarki,a ona zwolniła nas z lekcji.
    Szybko poszłyśmy do domu Anubisa
  -Trudy naprawdę się postarała.-Powiedziałam gdy zobaczyłam halloweenowe dekoracje.
  -Tak.To wygląda jeszcze straszniej niż normalnie.-Powiedziała Amber
  -Dobra chodźmy.-Zaproponowała Joy
  -Ok!-Powiedziałyśmy wszystkie
     Każda z nas przebrała się w jakiś kostium.Ja przebrałam się za wampira.Dzięki czarnej sukience,sztucznym kłom,bladej twarzy i kozakom wyglądałam naprawdę strasznie.Mara ubrała się z białą długą suknię,białe buty.Wyglądała jak duch.Joy była przebrana za kościotrupa.Założyła czarna sukienkę w kości.Nina przebrała się z czarownicę.W czarnej sukni,szarych włosach,miotłą i ze spiczastym nosem wyglądała naprawdę strasznie.Natomiast Amber przebrała się za mumię.Wyglądała super.
     Pochowałyśmy się w różnych kątach.Amber schowała się w sarkofagu,Nina w salonie,Joy poszła na górę i schowała się tam,Mara poszła się schować do schowka bo tam chłopaki pójdą po dekoracje.Ja poszłam do przedsionka i czekałam na nich.
     Po chwili szli już do domu i nasz plan wszedł w życie.Zaczęło się ode mnie.Gdy przechodzili obok wyszłam z cienia.
  -Bu!-Krzyknęłam
  -Aaaaa...!!!-Krzyknęli wszyscy uciekając.
      To było naprawdę zabawne.Patrzyłam co będzie dalej.Przeszli obok sarkofagu,a Amber naprawdę dobrze spełniła swoją rolę.Wystraszyli się.Uciekli do salonu.Nina też ich porządnie wystraszyła,bo znowu uciekli z krzykiem.Stanęli w holu i zaczęli rozmowę.
  -Ten dom jest nawiedzony!-Krzyknął Jerome.
  -Wierzysz w duchy?-Spytał go Eddie.
  -A kto polował na ducha z Marą?-Zapytał Jerome
  -Nie ważne.Zacznijmy już dekorować salon.-Powiedział Fabian
  -Chcesz tam iść?-Spytał Jerome
  -Nie,ale...
  -Pójdziemy po dziewczyny.Niech one dekorują ten nawiedzony salon.-Zaproponował Eddie
  -Dobra chodźmy po nie.
     W tym momencie Amber ponownie wyszła z sarkofagu i ich wystraszyła.Tym razem uciekli na górę.Kolej na Joy.Po krótkiej chwili znów można było usłyszeć ich krzyki.Zbiegli na dół.
  -Jednak sami będziemy dekorować salon?-Spytał Jerome.
  -Na to wygląda,Chodźmy już lepiej do schowka po ozdoby.-Powiedział Eddie
  -Tak-Odpowiedzieli my wszyscy.
     Poszli do tego schowka ,a tam niespodzianka.Mara jako duch wystraszyła ich.Teraz dopiero się zacznie.Biegli w stronę drzwi.Wystraszyłam ich,Potem wbiegli do salonu,Znów zostali wystraszeni.Straszyłyśmy ich jeszcze przez pięć minut.Później dałyśmy spokój.Zabrali się za dekorowanie salonu.Byli tak zajęci,że Nina wymknęła się z salonu.Wszystkie poszłyśmy do pokoju Niny i Amber.Czekałyśmy tam do dwudziestej.Później zeszłyśmy  na dół.Wszystko było tak jak ustaliłam z Trudy.W pokoju panował półmrok i była mgła.Światła były skierowane w stronę drzwi.
     Weszłyśmy powolnym krokiem do salonu.Reakcja chłopaków była naprawdę śmieszna.
  -To te potwory,które nas dzisiaj nękały!-Zwrócił sie do reszty Jerome przebrany za coś w rodzaju mumi i ducha.
  -Zostawcie nas!-Krzyknął do nas przebrany za kosmitę Alfie.
  -Alfie,uciekajmy lepiej!-Powiedział do niego przebrany za drakulę Eddie.
  -Nie mamy gdzie uciec!-Krzyknął Fabian przebrany za najstraszniejsza osobę w tym domy-Victora.
     W tym momencie zaczęłyśmy się śmiać.
  -Co?O co?Dlaczego?Co?-Pytał Alfie nie kończąc żadnego pytania
  -Dokończysz któreś z tych pytań?-Zapytałam go
  -O co tu chodzi?
  -To była zemsta!-Powiedziała Joy.
  -Co?-Zapytał Jerome
  -Jak ty wolno myślisz Jerome!Zemsta za ten numer z pająkami.-odpowiedziała mu Amber
  -Czy od razu trzeba było nas straszyć?-Zapytał Fabian.
  -Myślicie że my się nie wystraszyłyśmy kiedy zobaczyłyśmy pająki nad głową jak się rano obudziłyśmy?-Spytała Nina
  -Wiesz nie jesteśmy wami,więc...nie,nie wiemy.-Powiedział jej Eddie
  -Wiecie co.Może zamiast tu tak gadać to zaczniemy się bawić-Zaproponowała Mara
  -Właśnie.Po co Trudy takie fajne i pyszne przysmaki?
Przekąski wyglądały naprawdę strasznie.Były kiełbaski,które wyglądały jak zakrwawione palce,po za tym Trudy upiekła babeczki,które polukrowała tak żeby były w klimacie halloween.Jedna z nich na przykład była z dynią.Było jeszcze więcej pysznych potraw i deserów,ale gdybym miała je wszystkie wymieniać zajęło by mi to może nawet kilka godzin.Był na przykład placek z dyni,zupa dyniowa i inne.
  -Alfie czy ty ciągle musisz mówić o kosmitach i jedzeniu?-Spytała Amber
  -Dzisiaj ani razy nie wspomniałem o kosmitach!
  -Ale się za kosmitę przebrałeś.
     W tym momencie do jadalni weszła Trudy.
  -Ale was dziewczyny wystraszyły!-Powiedziała.
  -To ty o tym wiedziałaś?-Spytał ją Eddie.
  -Wiedziałam.Patricia mi wszystko powiedziała mi wszystko dzisiaj rano..-Odpowiedziała na pytanie.
  -Ty to wymyśliłaś Patricio?-Zapytał mnie Fabian.
  -Tak!-Odpowiedziały mu wszystkie dziewczyny razem.
  -Trixi ty to masz łeb!-Krzyknął Alfie
  -W następne halloween pomożesz nam nastraszyć  resztę!-Powiedział Jerome
  -Do następnego halloween został jeszcze rok Jerome.-Powiedziała mu Trudy.-Teraz może zacznijmy w końcu tę imprezę.
  -To dobry pomysł,ale musimy poczekać na gości.-Powiedział Fabian.
     Trudy przebrała się za pająka.Wyglądała strasznie.Poszła do kuchni i przyniosła stamtąd koktaile.One również pasowały do dzisiejszego święta czyli Halloween,np. w jednym z nich był pająk
  -Trudy,czy te pająki w koktailach są prawdziwe?-Spytał Eddie.
  -Nie.To żelki.-Odpowiedziała Trudy.
     Po chwili rozległo się pukanie do drzwi.To oznaczało że przyszli pierwsi goście.
  -Dziewczyny,idźcie sie pochować.Ich też nastraszymy!-Powiedział do nas Alfie
 -OK.-Powiedziałyśmy i poszłyśmy się schować.
     Tym razem Joy schowała się w salonie więc naszych gości czekało podwójne zaskoczenie gdy wejdą do salonu.
     Alfie poszedł otworzyć drzwi i wpuścił gości.Kiedy weszli a Alfie zamknął za nimi drzwi wystraszyłam ich.Uciekli i udali się do holu.Tam zaatakowały go Mara i Amber.Kiedy uciekli do salonu ja,Mara i Amber wyszłyśmy z kryjówek i schowałyśmy się za drzwiami do salonu,w którym Nina i Joy straszyły już naszych gości.
  -Czy w tym domu zawsze straszy?-Zapytał jeden z gości.W tym momencie weszłyśmy do salonu
  -Nie!Tylko wtedy kiedy zaczynają straszyć dziewczyny!!!-Powiedziała Amber
     Wreszcie zaczęliśmy się bawić.Było bardzo zabawnie.Alfie zjadł strasznie dużo!Na szczęście Trudy przygotowała tyle że starczyło by dla wojska.
     Właśnie wybiła dziesiąta i wtedy zaczęło się robić coraz zabawniej.
  -Właśnie wybiła dziesiąta i wiecie co to oznacza,macie dokładnie pięć minut,a potem chcę usłyszeć jak upada ta szpilka!-Powiedziała Trudy,a my zaczęliśmy się śmiać.
  -Trudy dziś zróbmy wyjątek.Możecie dziś w ogóle nie spać-Powiedział Fabian,a my ponownie zaczęliśmy się śmiać
     Po jedenastej nasi gości poszli do swoich domów,a my postanowiliśmy nie spać tylko dokończyć przekąski,które przygotowała Trudy na dzisiejszą imprezę.Wszystko było pyszne.
     Była północ,a my rozmawialiśmy sobie.Trochę nawet zwariowaliśmy,bo wybuchaliśmy śmiechem bez powodu.Nagle usłyszeliśmy dziwne dźwięki.
  -No dobra dziewczyny starczy już tych żartów-Powiedział Eddie
  -To nie my!-Powiedziałam mu.
  -Więc co to?-Spytał Fabian
  -Nie wiem.Może ten dom naprawdę jest nawiedzony!
     Spojrzeliśmy po sobie i zaczęliśmy wrzeszczeć..Baliśmy się.Teraz już wiem jak czuli się chłopacy.Chwilę później wszyscy zobaczyliśmy duchy.Widzieliśmy Sarę,Roberta,Louisę Frobisher-Smythe,Rufusa i kilka duchów których nie znałam.
  -Co to ma być?!-Spytała wystraszona Amber
  -Nie bójcie się.-Powiedziała do nas Sara.
  -Nie bać się?Łatwo powiedzieć!-Zwróciła się do Sary Joy
  -Szczególnie kiedy widzisz Rufusa!-Dodałam
  -Właśnie!-Powiedziała Mara
  -Hej,po o my rozmawiamy z tymi duchami?Może lepiej stąd uciekajmy!-Krzyczała zszokowana Trudy.
     Spojrzeliśmy po sobie i zerknęliśmy na duchy.Nagle coś się zmieniło.Duchy zbliżały się do nas,a my baliśmy się jeszcze bardziej.
  -W nogi!!!-Krzyczeliśmy wszyscy uciekając.
     Wszyscy rozeszli się do pokoi i poszliśmy spać.

     Następnego dnia rano wszyscy byliśmy w jadalni na śniadaniu.
  -To było najstraszniejsze halloween jakie w życiu przeżyłem!-Powiedziała Alfie.
  -Zgadzam się-Zawtórowali mu inni.
  -Następnym razem organizujemy imprezę gdzieś indziej.-Powiedziała Amber
  -Jestem za!-Zgodziła się Mara
  -Ja też-Powiedziała Joy
  -To dobry pomysł-Przyznała Nina
  -Przyzwyczajcie się!Taki jest dom Anubisa:nawiedzony,dziwny i przyprawia o dreszcze.Szczególnie w halloween!-Stwierdziłam.


To koniec tego powiadania.Następne 30 listopada w Andrzejki.Mam nadzieję że wam się podobało i liczę na komentarze,bo się napracowałam.
Pozdrowionka
Wyraźnie inna♥

piątek, 12 października 2012

Scenariusz 4/3

Hej!
Dzisiaj scenariusz bardzo krótki,ale jest.Mam strasznie dużo zajęć i wgl więc mam mało czasu na pisanie,ale bloga nie porzucę.Proszę was też o głosowanie w ankiecie

Oto scenariusz:

Al:Czytaj.Co tam pisze?
N:Gdy zaufasz sobie pokonasz drogę!15N12s30w22e2n
A:Co?
Ed:To w ogóle sensy nie ma
P:Robi się coraz trudniej
A:Wiecie co to znaczy?
Al:Szukamy coraz bardziej wartościowych rzeczy?
A:Tak
Jo:Hej,ostatnio było bardzo trudno,a znaleźliśmy replikę maski
P:Tak,ale to tylko dlatego żeby było trudniej
Jo:Nie uwierzę że mogło być łatwiej
F:Kiedy szukaliśmy kielicha było ałkiem łatwo
Ed:Hej,wy tu sobie wspominacie,a Victor zaraz wróci do domu
N:Dobra.Zebranie Sibuny dzisiaj o 19:00 u nas w pokoju
Victor podchodzi do nich od tyłu
V:Co tu robicie?!
Vi:Co?My.Nic.Tylko...tylko
Jo:Wydawało nam się że...
Al:UFO tam wylądowało i chcieliśmy pogadać z kosmitami
V:Pan,panie Lewis chyba za długo przebywał na słońcu.Wracać do środka
Si:Tak jest!!!
V:A i jutro przyjeżdża do domu Anubisa nowa dziewczyna i chcę żebyście ją miło przywitali,a za dwa tygodnie przyjżdża gang dzieciarni z Ameryki
A:Czy pan mówi o ekipie z Hollywood Arts
V:Chyba tak
Al:Pan też się nie może doczekać?
V:Do pokoju panie Lewis
Al:Dobra(idzie do pokoju)

19:00 pokój Niny i Amber
Ed:Więc o co chodzi z tą zagadką
F:Może o układ współżędnych
Jo:Co?
N:Myślisz że te liczby oznaczają współrzędne
F:Tak
P:No dobra,ale o o chodzi z tym Gdy zaufasz sobie pokonasz drogę?
A:No właśnie?
Al:Kosmici nam powiedzą
A:O Alfie przestań z tymi kosmitami
Al:Dobra

Nagle wchodzi Jerome
J:Ha wiedziałem,że wy coś kombinujecie

Pozdrowionka
Wyraźnie inna♥

piątek, 28 września 2012

Scenariusz 3/3

Hej!
Bardzo przepraszam że długo nie pisałam,ale sami wiecie zaczęła się szkoła i już zaczynają się kartkówki itd...Dzisiaj scenariusz,ale krótki.Obiecuję że następny będzie dłuższy.


A:Znowu mamy czekać?
Jo:Tak.To jakaś nowość?
Vi:Raczej nie
F:Dobra,wracajmy do szkoły na lekcje
Si:Tak

Szkoła
W miejscu gdzie odbywały się zajęcia teatralne
Mara podchodzi do Jerom'a
J:Maro,widziałaś gdzieś Alfie'go?
M:Nie,a widziałeś Patricię i Joy?
J:Nie
M:Może gdzieś wyszli
J:Może

W domu Anubisa(kolacja)
M:Gdzie zniknęliście na przerwie?
A:Emm...
N:My...
F:Oprowadzaliśmy Vitorię po szkole
Vi:Właśnie,bardzo fajna ta wasza szkoła
J:Wszyscy?
P:Co wszyscy?
J:Wszyscy ją oprowadzaliście?
Jo:Tak,no wiesz im więcej tym lepiej
J:Aha

Noc sen Sibuny
S:Zaraz po wejściu 10 kroków w przód na szczęście,10 kroków w tył na śmierć
Budza się
Si:Co?

Śniadanie
W jadalni są Victoria,Alfie,Amber,Nina,Fabian i Eddie
N:Co może oznaczać ''zaraz po wejściu''
A:Nie wiem,bo jak zawsze ta zagadka jest bardzo dziwna.

Hol
Patricia i Joy schodzą po schodach
podchodzi do nich Jerome
J:Trixi,powiedz,ten wasz gang Scoobie'go znowu działa?
P:Nie wiem o czym mówisz Jerome
J:Joy
Jo:Nie wiem,może zapytaj Alfie'go
J:Właściwie to tak,to dobry pomysł.Nie on mi nic nie powie
P:Masz pecha
Dziewczyny wchodzą do jadalni,a Jerome wraca do pokoju

P:Hej,o co chodzi w nowej zagadce
Vi:Próbujemy coś wymyślić.
Jo:Jerome coś węszy
N:Co?
J:Pytał nas o ''gang Scoobie'go''
F:Co mu powiedziałyście?
P:Że nic nie wiemy.
A:Hej,wiem
Al:Co wiesz Amber
P:Jak wmówić Jeromowi że nic się nie dzieję?
Jo:Co kupisz na wyprzedaży?
A:Nie i nie
Vi:Więc co?
A:Jak rozwiązać zagadkę
E:Wow,Amber znalazła rozwiązanie.Dobra dawaj
A:Więc chodzi o wejście do domu,10 kroków w przód.
N:Wow,myślałam że nigdy więcej tego nie powiem,ale Amber:jesteś genikuszką!
A:(krzyczy)Co Nina mówisz że jestem genialna!!!
N:Już nie
F:Dobra sprawdzimy to po lekcjach kiedy Victor wyjdzie
Si:Ok!

Po lekcji francuskiego
Alfie i Jerome rozmawiają na holu
J:Alfie powiedz mi co ten wasz gang kombinuję!
Al:Nikt nic nie kombinuję
J:To co frobicie kiedy gdzieś znikacie?
Al:My...yy...my tylko...uczymy...się
J:Załóżmy że w to uwierzę,ale w to nie wierzę
Al:To już nie jest mój problem stary

Po lekcjach
Wszyscy stoją przy drzwiach wejściowych
Al:Dobra ludzie czyli od tego miejsca mamy iść 10 kroków w przód
P:Albo 10 w tył na śmierć
A:Chyba jednak pójdziemy do przodu
P:Przecież wiem,tylko mówię że w snie Sara mówiła że mamy iść 10 kroków w przód na szczęście lub 10 w tył na śmierć
F:Tak,może to jest jakiś haczyk
N:Co masz na myśli?
F:Że może mamy iść w tył a nie w przód
Jo:Mam pomysł!Fabian ty idź do tyłu,Nino ty do przodu i zobaczymy kto gdzie dojdzie.Jeśli zagadka będzie tam gdzie dojdzie Nina to możliwe że jej wisior zacznie się świecić.
Ed:To jest całkiem dobry pomysł
N:Tak.dobra to ja idę do przodu,a ty Fabian do tyłu
F:Ok.
Nina idzie 10 kroków do przodu,a Fabian do tyłu
N:Nic!Nic się  nie dzieję.Fabian?
F:Raczej tu nie będzie zagdki stoję w samym progu
P:A może właśnie tam jest zagadka
Ed:Co?
P:Nino podejdź do Fabiana może twój wisior zacznie się świecić
N:Dobra
Nina podchodzi do Fabiana,a jej wiosior zaczyna się świecić
F:Nino,wisior
N:Oo
Nina przykłada wisior
N:Dobra ludzie celuję na oślep
W futrynie pojawia się rura,na której są jakieś napisy
W:Wow


No to już koniec.Mam, nadzieję że wam się podobał.Następny dodam dopiero po weekendzie,bo muszę czytać ''Krzyżaków'' na polski.
\Pozdrowionka
Wyraźnie inna♥

wtorek, 28 sierpnia 2012

Scenariusz 2 sezon 3

Hej!
Co tam u was?Jak wam mija ostatni tydzień wakacji?Ja w sobotę mam wesele.Po co ja to wam mówię?Macie już wszystko do szkoły?Ja tak.Dzisiaj druga część scenariusza.Przepraszam że nie dodawałam ale musiałam jeszcze kupić ostatnie rzeczy do szkoły.Oto scenariusz,trochę krótszy od poprzedniego.Dodam piosenki które będą śpiewać i w stronie ''stroje w scenariuszach'' za chwilę pojawią się stroje w których będą występować.:


Vi:Zmęczyło mnie to całe udawanie,jutro wszyscy poznają o mnie prawdę
N:Jesteś tego pewna?
Vi:Tak
N:Dobra
Wchodzi Amber
A:Hej,nie uwieżycie jutro możemy ubrać się do szkoły tak jak chcemy
Vi:Jest,nie będzie trzeba śpiewać w mundurkach
A:A no właśnie,Nino zaśpiewamy razem piosenkę?
N:Amber,tylko że ja już umówiłam się z Victorią że zaśpiewamy razem
A:A ok,czekaj,czekaj CO?
Vi:Amber nie jestem taka zła jak ci się wydaję
A:O serio,to dlaczego powiedziałaś do mnie ''głupia blondynko''?
Vi:Udawałam wredną
A:Jeśli tak to jesteś bardzo dobrą aktorką
Vi:Dzięki
A:Pójdę do Mary,może ona będzie chciała zaśpiewać ze mną piosenkę
N:Ok

Pokój Mary,Patricii i Joy
Wchodzi Amber
A:Cześć
Ma:Cześć Amber
A:Maro,mam pytanie,czy śpiewasz z kimś piosenkę
Ma:Nie,a co
A:Zaśpiewamy ją razem
Ma:Ok
P:Wiecie co jest ciekawe?
Jo:Co wymyślą chłopaki?
P:Tak
A:Taaak,właściwie to tak
Ma:Albo to czy będą fałszować
Jo:To też
Wszystkie się śmieją

Rano przy śniadaniu
W jadalni jest:Jerome,Mara,Patricia,Amber,Joy,Fabian,Alfie
Wchodzi Nina i Victoria
J:(Przeciera oczy)Hej,czy ja mam jakieś omamy,czy Nina ma klona
Al:Nie stary tam naprawdę stoją dwie Niny
P:Wow,nie chce się wierzyć
Al:UFO ją porwało i przysłało klona,Nina się uwolniła i wróciła na Ziemię i tak mamy dwie Niny
Vi:Wcale tak nie było Alfie
J:Hej,ja na pewno mam taki dziwny sen bo ona jest miła
M:To chyba nie sen Jerome
A:Hej dajcie im coś powiedzieć
N:Dzięki Amber
Vi:Ta,no dobra więc pewnie zastanawiacie się dlaczego jesteśmy do siebie takie podobne?
N:To moja siostra bliźniaczka
Jo:To ty masz siostrę bliźniaczkę?
N:Tak,ale przez 6 lat się niewidziałyśmy
J:Czemu
Vi:Mieszkałam u kuzynów w Holandii
N:A kiedy przyjechała do nas udawała wredną dziewczynę żebyście się nie zorientowali że jesteśmy bliźniaczkami
Vi:Ale różnimy się jednym
F:Macie inne włosy
N:Tak,ja mam jaśniejsze
Wchodzi Eddie
E:Wow,ty masz bliźniaczkę
N:Tak
Al:Skąd wiesz że to bliźniaczki
E:No chyba nie klony
Al:Tak
Wchodzi Trudy
M:Trudy wiedziałaś że Nina ma bliźniaczkę
T:Tak, i bardzo dziwiło mnie to że są zupełnie różne,ale teraz już widać że są bliźniaczkami,ale teraz już się przygotujcie bo za pół godziny macie być w szkole

W szkole
Mr.S:Witam wszystkich uczniów na naszym dniu muzyki.Na początek mam ogłoszenie dla mieszkańców Domu Anubisa:Za trzy tygodnie przyjadą do was uczniowie Hollywood Arts z Ameryki i przez tydzień,czyli cały ich pobyt będziecie zwolnieni z lekcji.Drugie ogłoszenie również kieruję do was,za tydzień przyjedzie nowa uczennica Bella i zamieszka z wami w domu Anubisa,mam nadzieję że miło ją przyjmiecie.Teraz już przejdźmy do śpiewania.Wszyscy już wiecie kiedy śpiewacie więc zaczynamy

(Piosenki które śpiewają uczniowie domu Anubisa:

Piosenka Niny i Victorii





Dodałam linki,bo nie mogłam ich dodać)


Po 7 godzinach
Dom Anubisa
A:(do Niny i Victorii)Teraz to widać że jesteście bliźniaczkami
Vi:Co?
A:Obie ładnie śpiewacie
N/Vi:Dzięki Amber
T:(z kuchni)Chodźcie gwiazdki,kolacja gotowa
Wszyscy idą do jadalni
T:Pewnie jesteście głodni?
Al:Taak
A:Alfie
Al:Co?
A;Mówisz albo o UFO albo o jedzeniu.
Al:Bo lubię jeść,a UFO istnieję uwierz mi
Wchodzi Victor
V:Słuchajcie,słyszeliście już pewnie że przyjedzie do domu Anubisa nowa uczennica i szukam osoby która mogłaby z nią mieszkać na strychu.Jacyś chętni?
P:Nie,jakiś nie
A:Nie nawidzę strychów,ja się tam nie przeprowadzę
Jo:Dobrze mi w pokoju z Marą i Patricią
Vi:Z tego co słyszałam na strych nie wolno wchodzić
V:Nie wolno wchodzić tam bez pozwolenia,ale jeśli pani tam będzie mieszkała to będzie tam pani mogła wchodzić
Vi:Jakoś mnie tam nie ciągnie
V:Jeszcze o tym pogadamy
Victor wyszedł
A:Ja się bardziej cieszę z przyjazdu ekipy z Hollywood Arts
Jo:Ja też

Wieczorem pokój Amber,Niny i Victorii
A:Fajnie dzisiaj było
N:No
A:Dlaczego wyglądacie inaczej?
Vi:Ja mam ciemniejsze włosy i je prostuję
A:Aa..i to wszystko?
N:Tak
Vi:Może chodźmy już spać,bo zaraz upadnie szpilka
A:Tak
N:Dobranoc
Dziewczyny położyły się spać

Pokój Fabiana i Eddie'go
F:Nie wiarygodne że Nina i Victoria to bliźniaczki
Ed:Tak,nie są identyczne
F:Przynajmniej ich nie pomylę
Ed:To masz łatwiej,nie musisz się tak pilnować
F:Mówisz o Piper i Patricii?
E:Tak
F:No one są identyczne

Hol
V:Wybiła dziesiąta i wiecie co to znaczy,macie dokładnie pięć minut,a potem chcę usłyszeć jak upada ta...szpilka(upuszcza szpilkę)

Sen Sibuny i Victorii
S:To nie koniec!
Si i Vi:Co?
S:Musicie to znaleźć przed nim,bo będzie żył wiecznie
Koniec snu
Sibuna i Victoria się budzą
Pokój Niny,Amber i Victorii
A/N/Vi:Ale co?
A:Hej,czekaj też miałaś ten sam sen
N:No nie

Rano przy śniadaniu
W jadalni jest tylko Sibuna
P:Hej,wy też mieliście taki mega dziwny sen
N:Jeśli śniła ci się Sara,mówiąca coś o życiu wiecznym,to tak
P:I szukaniu czegoś znowu,tak
A:Klub Sibuna reaktywacja,zebranie dziś przy wypalonym drzewie,Sibuna!
W:Sibuna
Al:Ale co to ma znaczyć
J:(whodzi):O, jak za starych dobrych czasów,znowu coś sobie szepczecie
F:Nie szepczemy tylko rozmawiamy o...
N:o...
E:o balu
A:Tak,właśnie,pytałam się ich jaką sukienkę założyć
J:Amber,wiesz że do balu zostały dobre 2 tygodnie
A:|Tak,ale muszę przecież wybrać sobie sukienkę,fryzurę...
J:Dobra
A:A no właśnie dziewczyny,w sobotę idziemy na zakupy
Wchodzi reszta
M:Cześć,co tam?
A:W sobotę idziemy na zakupy,idziesz z nami!
M:Ok,ale...
A:Nie ma żadnego ''ale'' idziemy po sukienki na bal
M:Ale ja muszę się uczyć na sprawdzian z chemii
A:Zdążysz

W szkole
N:(do Sibuny)Pamiętajcie dziś na lunchu przy wypalonym drzewie
S:Sibuna!
Podchodzi do nich Victoria
Vi:Hej,o czym gadacie
A:O balu
Vi:Aha
A:A no właśnie,a propos balu,idziesz z nami w sobotę na zakupy,nie zapomnij,chociaż właściwie możesz bo i tak ci przypomnę
Vi:Amber,o takich rzeczach nie zapominam,gorzej ze sprawdzianami
A:Lubisz zakupy?
Vi:Tak
N:Tym różni się ode mnie
A:Myślę że będzie nam się fajnie mieszkało
Vi:No
A:A później pokażę ci moją biżuterię
Vi:Ok
Al:Hej,nie wszystkich tutaj interesuję gadka o ciuchach i takich tam
A/Vi:Ok

Przy wypalonym drzewie
P:Czy my naprawdę nie mamy gdzie się spotykać,czy to zawsze musi być w lesie?
Jo:Właśnie
Vi:Ludzie przejdźmy do tematu!
Jo:A ty co tutaj robisz?
Vi:Nie twoja sprawa,tylko moja
A:Ona też miała sen
S:Co?
N:Tak,nie wiem dlaczego,ale też miała ten sam sen
Al:Witamy w Sibunie
Vi:Dzięki
F:I jesteś pewna że chcesz ją w to wmieszać
Vi:Nie ma innego wyjścia
P:Zawsze możesz o tym zapomnieć
Jo:Właśnie
Vi:I tak wiem o wszystkim,ale skoro chcecie,to możemy zrobić głosowanie
A:Ja jestem za
Al:Ja też
F:I ja
P:Ja też
E:Ja też
Jo:Hej,ją to przyjmujecie z otwartymi rękami,a jak ja do was dołączyłam to wam się nie podobało
A:To co innego,ona musi do nas dołączyć bo też miała sen,a tobie się nawet Senhara nie śniła
Vi:Dobra,skoro wszyscy są za to przejdźmy do tematu,bo przerwa skończy się za 15 minut
N:Ok,więc Sara mówiła że to nie koniec i że musimy coś znaleźć bo będzie żył wiecznie
F:Chodzi o Victora?
N:Chyba tak
A:Gdybyśmy mieli domek dla lalek życie było by ławiejsze
Vi:Ale go nie macie,więc mamy problem,nie wiemy gdzie zacząć
N:Musimy czekać

Koniec!Mam nadzieje że wam się podobało.W następnym będzie trochę więcej akcji.Mam jeszcze pytanie:Czy mam dodać nowe postacie(KT i Willow)?

Pozdrowionka
Patricia

P.S:Zmieniłam nazwę i teraz podpisuję się Patricia.

czwartek, 23 sierpnia 2012

Scenariusz 1 sezon 3

Hej!

Dzisiaj dodaję pierwszą część.Mam nadzieję że wam się spodoba.Komentujcie,piszcie swoje uwagi itd...
Oto scenariusz:


Do domu Anubisa wchodzą :Amber,Alfie,Patricia,Joy,Fabian,Jerome i Mara
T:Witajcie gwiazdeczki,jak było na wakacjach?
A:Super!
Al:Pewnie połowę wakacji spędziłaś w sklepie
A:Skąd wiesz
T:No chodźcie,mam dla was naleśniki z niespodzianką
Al:Super,chodźmy jeść!!!
Jo:O,Alfie ty tylko myślisz o jedzeniu?
Al:Wcale nie.
T:No już idziemy jeść.
F:y...Trudy?
T:Tak?
F:Jest już Nina?
T:Nie,naszych amerykaninów nadal nie ma
P:Fabian jesteś tutaj od dwóch minut i już pytasz o Ninę
J:I kto to mówi Patricio?
P:Stul twarz Jerome,nie wiem o co ci chodzi!!!
Jo:Hej,ja proponuję mniej kłótni i...
Al:Chodźcie już ,idziemy jeść
M:O Alfie!

Po pewnym czasie
Amber,Alfie,Fabian,Joy,Patricia,Jerome,Mara siedzą w salonie i gadaja
Jo:No i wtedy zobaczyłyśmy spadającą gwiazdę*
Al:Jesteś pewna,że to nie było ufo?
P:Tak,Alfie masz rację to było prawdziwe ufo.Rozbiło się o zimię!
Al:Serio!
Jo i P:Nie!
Wszyscy słyszeli głosy dochodzące z cholu
Ed:Więc opowiedz mi o tym.**
N:Później,a teraz cicho,bo Victor nas usłyszy.
Ed:Dobra
Wchodzą do salonu
A:Nina!
N:Cześć Amber!

Przy kolacji
A:(szeptem do Niny):Zebranie Sibuny o północy na strychu
N:Ok,inni już wiedzą?
A:Tak
J:Co wy tam tak szepczecie?
A:Nic,mówie tylko Ninie że...
N:Mówi mi że kupiła sobie nowe ciuchy i chce mi je pokazać
J:Cała Amber
A:Tak wiem...

O północy
Pokój Particii i Joy
P:Joy,chodź idziemy
Jo:Dlaczego te wasze spotkania muszą być w środku nocy?
P:Bo jest najbezpieczniej
Patricia otwiera drzwi i się rozgląda
P:Ok,droga wolna,idziemy!
Patricia i Joy wyszły z pokoju
Po drodze spotykają Eddie'go
E:Jak wejdziemy na strych
P:Hmm...albo drzwi będą otwarte,albo użyjemy tego.(pokazuję wsuzwkę do włosów)
Jo:Idziemy
Idą na strych
Na strychu jest już Nina,Amber,Fabian i Alfie
A:Więc słuchajcie,mam pytanie:Nikogo nie nawiedził żaden duch,który czegoś chcę?
W:Nie
Jo:Tak,właściwie to po co to zebranie skoro nic się nie dzieję?
A:Dlatego że jesteśmy Sibuną,Joy,a po za tym  nie wierzę że ten rok będzie normalny
P:Ostatnio to nic chyba nie jest normalne
N:No tak,ale miejmy nadzieję że będzie normalnie
E:Hej,wróć dlaczego nic ostatnio nie jest normalne
P:Przez ostatnie dwa lata naprawdę dużo się działo
Jo:Tak zaczynając od początku to Victor mnie porwał
A:Patricia podejrzewała Ninę
F:A Nina dostała wisior od Sary
N:I dzięki niemu razem z Fabianem odkryliśmy że w tym domu kryję się wiele tajemnic
A:Później do nich dołączyłam i wymyśliłam Sibunę
E:Si...co?
Al:I to my nie wiedzieliśmy o co chodzi(wskazuję na siebie i Patricię)
N:Sibuna to nasz klub i mówimy tak
Al:Ja dwa razy to pomyliłem
P:Tak raz powiedziałeś Sibubu
A:I raz powiedziałeś Sabina
F:A Patricia za to...
P:Sibu co...?
E:Tak,wszyscy wiedzą że Sibuna to dziwna nazwa i co to w ogóle znaczy
A:Anubis,Sibuna od tyłu...
E:Dobra więc wymyśliłaś nazwę klubu i co?
N:Odkrywaliśmy kolejne tajemnice i w końcu złożyliśmy kielich Ankh
Jo:Victor myślał że ja jestem wybraną,ale jest nią Nina
N:Tak,a później Senkhara kazała nam szukać maski,więc ją znaleźliśmy,ale to już wiesz
Jo:To cała historia
E:Wow
P:Dobra ludzie więc jesli kogoś nawiedzi jakis duch to znaczy że rozpoczynamy kolejne poszukiwania
A:Tak,a ja tego dopilnuję,bo ostatnio musiałam wyciagać od nih informacje siłą,a Nina nie chciała was w to mieszać
N:dobra jeśli zaczniemy kolejne poszukiwania powiem wam
Jo:Ale powiecie mi od razu,a nie kiedy będziecie już kończyć prawda
N:Tak,Sibuna!
W:Sibuna
F:Dobra wracajmy lepiej już bo Victor może nas znaleźć
N:Właśnie,trudno było przejść koło jedu gabinetu
Al:Nie było go,pewnie porwało go UFO
A:Alfie,ja raczej uważam że w końcu zaczął normalnie sypiać,ludzie w jego wieku powinni się dobrze wysypiać
N:Nie ważne.Ważne że go nie było
A:Dobra to idziemy
N:Dobra

Następnego dnia rano
Pokój Niny i Amber
Nina budzi Amber
N:Amber czas wstawać
A:Jeszcze pięć minut
N:(wzdycha)Amber bo przegapiż nową kolekcję jesienną
A:Już wstaję
N:(śmieje sie)Za pół godziny śniadanie
A:Ok

Przy śniadaniu
T:No dzisiaj idziecie na rozpoczęcie roku
W:No...
T:Zawsze jest tak samo
Al:Nie chce nam się wracać do szkoły
M:Alfie spójrz na to pozytywnie
Al:Hmm...dobra...yy...nie widze nic fajnego w szkole
J:Alfie daj spokój to tylko dziesięć miesięcy,przeżyjesz
A:Tak,a ja tam się cieszę,bynajmniej na razie
Jo:Dlaczego?
E:Pewnie słyszała o balu z okazji rozpoczęcia szkoły
A:Tak
M:Już wiadomo kto go organizuje?
E:No nie,nikt o nim jeszcze nie wie
M:Myślisz że pan Sweet pozwoliłby mi się tym zająć?
A:Hej,to zorganizujemy ten bal razem,tak jak kiedyś
M:Dobrze
T:No,za godzinę rozpoczęcie,idźcie się już przygotować
W:Dobrze
Wszyscy poszli się przygotować

Pół godziny później
T:Pięknie wyglądacie,idźcie już
A:Do zobaczenia Trudy
T:Pa

Po rozpoczęciu
Wszyscy sa w domu Anubisa
Pokój Amber i Niny
A:Hej,skoro będzie bal to musimy kupić sukienki.Może pójdziemy w sobotę na zakupy
N:Amber,a może poczekaj aż powiedza ci jaki jest temat balu
A:Masz rację,ale pójdziemy na zakupy?
N:Tak
A:Super!
Do pokoju wchodzi Mara
MHej,słuchajcie.Jest dzisiaj ciepło i planujemy wypad na basen.Też pójdziecie
N:Dobra,będzie fajnie
A:Tak
M:Wychodzimy o 15:00
A i N:Ok
Mara wychodzi z pokoju
A:Strasznie nudno
N:Tak.I bardzo zwyczajnie
A:Zero sekretów,zero niebezpiezeństw
N:Tak,jeśli tak będzie to chyba oszalejemy
A:Na pewno

Wieczorem przy kolacji
W jadalni jest tylko Sibuna
Al:Czy wy też myślicie że zaraz oszalejecie
P:Tak,jest zbyt zwyczajnie
A:Zgadzam się i nie sądziłam że kiedyś to powiem ale chciałabym żebyśmy byli narażeni na jakieś wielkie niebezpieczeństwo
N:Amber,nie mów tak!
Jo:Problem w tym że to akurat prawda.
N:No wiem
Wchodzi Jerome
J:Wow,co to za grobowa cisza,żadnych szeptów.Czy gang Scooby'ego nic nie kombinuję
F:O czym ty mówisz Jerome?
J:O tym waszym klubie
A:Mówisz o Sibunie?Nie,nic nie kombinujemy.
J:Tak,to widać
F:Co?
J:Wcale nie szepczecie i nie zachowujecie się dziwnie
N:Jerome, po pierwsze dobrze wiesz że nikt nie może wiedzieć o tajemnicy domu Anubisa,a po drugie co masz na myśli mówiąc że ''dziwnie się zachowujemy''
J:Znikacie z lekcji,popołudniami i wieczorami siedzicie w pokoju,albo w ogóle was nie ma w domu
Jo:Co,to już nie wolno wyjść na spacer w towarzystwie przyjaciół?
J:A zresztą...

Po kolacji
Pokój Patricii,Joy i Mary
Ma:Już niedługo ponownie rusza strona naszej szkoły.Joy,może napiszemy pierwszy artykuł o przygodach wakacyjnych uczniów naszej szkoły
Joy nie odpowiada
M:Joy!
Jo:Yy...Co?...Jak chcesz
M:To napiszemy razem ten artykuł
Jo:Dobra
M:A ty Patricio,pomożesz nam
Patricia nie odpowiada
M:Patricio!
P:Co?
M:Pomożesz nam napisać ten artykuł
P:Jak chcesz i tak nie mam nic innego do roboty
M:Hej,co z wami?Zachowujecie się jakoś dziwnie
Jo:Wydaje ci się
M:Nie,bo jescze przed wakacjami powiedziałybyście: ''Wybacz Maro,nie mam czasu,może kiedy indziej''
P:Wcale nie!
V:(z dołu):Właśnie wybiła dziesiąta,i wiecie co to znaczy,macie dokładnie pięć minut,a potem chcę usłyszeć jak upada ta szpilka.

Rano przy śniadaniu
Wszyscy są w jadalni
Wchodzi Victor
V:Słuchajcie mnie uważnie,dzisiaj po południu muszę wyjść,a wrócę jutro rano.
Al:I...
V:A dzisiaj po południu ma przyjechać nowa dziewczyna i chciałbym żebyście miło ją przywitali,rozumiemy się.
W:Tak
V:I jeszcze jedno Panno Martin pani zadaniem będzie ją wprowadzić,przedstawić zasady
N:Dobrze
V:Będzie z wami w pokoju,narazie.Jak wrócicie ze szkoły dam ci klucze
N:Dobrze

W szkole
F:Skoro Victora po południu nie będzie to...
N:Możemy sprawdzić czy niczego nie kombinuję
F:Tak
A:(podchodzi do nich)Kto czego nie kombinuję?
N:Amber,po pierwsze ciszej,a po drugie sprawdzimy czy Victor czegoś nie kombinuję
A:Aaa...mogę wam pomóc?
F:Amber nie wiem czy to....
A:Jeśli coś ma związek z Sibuną chcę wiedzieć i chcę pomóc,więc pomogę Sibuna(robi znak)
N i F:Sibuna,
N:Ale nikomu nie mów
A:A czy ja kiedyś wyjawiłam komuś naszą tajemnicę?

Po lekcjach
Gabinet Victora
A:No to szukamy
N:Miejmy nadzieję że nic nie znajdziemy
A:To po co szukamy?
N:Dla bezpieczeństwa,bo gdybyśmy coś tu znaleźli musimy powstzrymać Victora
F:Dobra szukajmy
Szukają
A:Nie ma nic
F:To dobrze,Victor nic nie kombinuję
A:To ja idę,jeśli przyjedzie ta nowa dziewczyna przyślę ci ją tu
N:Ok
Amber wychodzi
F:Ta nowa będzie z wami w pokoju
N:Niestety tak
F:Gdzie będziemy robić zebrania,jesli coś się zacznie dziać?
N:Będziemy je robić u was w pokoju,albo w lesie
F:Ciekawe czy chociaż ten  rok będzie normalny
N:Mam nadzieję że nie

Hol na dole
Do domu Anubisa wchodzi jakaś dziewczyna
Wpadają na nią Particia i Joy
Vi:Uważajcie trochę
P:Ooo...a ty kim niby jesteś?
Vi:A co cię to obchodzi!
Jo:Wow,chodźmy już Patricio!
P:Zaczekaj,(zwraca się do Victorii)a zapukać to nie łaska
Vi:Było otwarte więc po co
Idzie Jerome
J:Wow Trixi,przy niej to nawet ty jesteś normalna
P:Stul gębę Jerome i idź stąd,a tak w ogóle o co ci chodzi
Jerome poszedł do swojego pokoju
Idzie Amber
A:O hej,ty jesteś nowa
Vi:Ta,a co cię to
A:Chodź zaprowadzę cię gdzieś
Vi:A kim ty jestes żebym cię słuchała?
A:Jestem Amber Millington,będziemy razem w pokoju
Vi:I co jeszcze,nie wystarczy że mam mieszkać w internacie to jeszcze być w pokoju z głupią blondynką
A:Hej,to nie było miłe
P:Dobra chodźmy Joy
Patricia i Joy poszły do pokoju

Victoria i Amber poszły do gabinetu Victora
Ni F:Wow
Vi:Co?
F:To ja może już pójdę
N:Dobra
Nina i Fabian całują się przelotnie
Amber i Fabian wyszli
N:Victoria co ty z sobą zrobiłaś?!
Vi:wow
Vi:O no tylko to mój nowy styl
N:Mogłabyś być znowu normalna
Vi:Co masz na myśli
N:Wszystko,twoje włosy,twój strój,sztuczny kolczyk w nosie
Vi:Nie
N:Okej,słuchaj nie wolno wchodzić do piwnicy,będziesz ze mna i Amber w pokoju,o 10:00 upada szpilka,a w pokojach mamy być o 9
Vi:Okej
N:Chodź teraz na kolację

W jadalni
Są tam wszyscy
Wchodzi Nina i Victoria
N:Hej,to jest Victoria
J:Więc tak ma to coś na imię
Vi:Zamknij się,ty jak się tam nazywasz
J:Jestem Jerome
Vi:Nie ważne
Al:Witaj kosmitko
Vi:Też się zamknij
A:(szeptem do Niny)Ona chyba nie będzie chciała oglądać mojej biżuterii
N:Raczej nie
A:Szkoda
N:Wiem

Wieczorem pokój Niny,Amber i Victorii
A:Jutro kolejny zwykły dzień w szkole
Vi:Dlaczego kolejny zwykły dzień?
A:Nie wazne
Vi:I tak mnie to nie obchodzi
A:To po co się pytasz
Vi:O,blondynki są takie głupie
A:Co?
N:Hej,hej ja proponuję już iść spać
A:Dobry pomysł Nino

Następnego dnia w szkole
Mr.S:Uwaga uczniowie,jutro urządzimy sobie w szkole dzień muzyczny,każdy z was będzie musiał zaśpiewać jakąs piosenkę,można dobrać się w zespoły kilko osobowe,duety.Możecie również śpiewać solo.
A:Super
F:Masz rację Amber,wkońcu coś się zacznie dziać
A:Co?
Vi:No taa,czas jest do jutra,a musisz się nauczyć jakieś piosenki blondynko!
A:Nie mów tak do mnie
Vi:A co mi zrobisz

W domu Anubisa
Pokój Niny,Amber i Victorii
Są tam tylko Nina i Victoria
N:Pamiętasz jak  kiedyś śpiewałyśmy razem piosenki
Vi:Do czego zmierzasz
N:Może zaśpiewałybyśmy jutro razem
Vi:Dobra,i wiesz co...
N:Co?
Vi:Zmęczyło mnie to całe udawanie,jutro wszyscy poznają o mnie prawdę
N:Jesteś tego pewna?
Vi:Tak


Wiecie już jaki jest sekret Victorii,prawda?No dobra to koniec.Komentujcie.Już niedługo pierwsze zagadki,House of Victorious(czyli gościnne występy Victorii znaczy zwycięstwo) oraz odcinek specjalny |House of Victorious and ICarly.

Pozdrowionka
Bella♥

P.S:Zapowiedź kolejnego odcinka:

Vitoria mówi wszystkim o swoim sekrecie.W szkole odbywa się ''Dzień muzyki'' i wszyscy doskonale się bawią,nie wiedząc co ich czeka.W nocy cała Sibuna i Victoria mają dziwny sen.Podejmują decyzję że czas na reaktywację Sibuny.Czy Sibuna będzie zaskoczona dołączeniem do klubu Victorii?Tego dowiecie się w następnym scenariuszu

środa, 22 sierpnia 2012

Zapowiedź pierwszego odcinka

Hej!
Ponieważ w ankiecie wygrała opcja że mam pisać od nowa,dam wam dzisiaj zapowiedź pierwszego odcinka

CZY MAM ZACZĄĆ PISAĆ 3 SEZON OD NOWA?



Wszyscy wracają do domu Anubisa po wakacjach.Sibuna straszliwie się nudzi,bo nie ma żadnej zagadki do rozwiązania.Do domu Anubisa przyjeżdża nowa dziewczyna-Victoria,która jest bardzo dziwna i wredna.W szkole organizowany jest ''dzień muzyki'' i wszyscy uczniowie muszą zaśpiewać piosenkę.Nina prosi Victorię żeby zaśpiewała z nią piosenkę,a ona zgadza się i mówi że zmęczyło ją udawanie i następnego dnia wszyscy dowiedzą się o niej prawdy...

Piszcie w komentarzach jak wam się podoba pomysł.To oczywiście wielki skrót.I odpowiedzcie przy okazji na pytanie czy ma być dużo romantycznych scen.

Bella♥

środa, 15 sierpnia 2012

Ankiety+konkurs

Hej!
Nie piszę scenariusza ale chcę wam wyjaśnić o co chodzi w nowej ankiecie.Otóż dzisiaj rozmyślałam na kolejnym scenariuszem(nie miałam weny) i wena przyszła ale nie do takiego scenariusza jaki powinien być,przyszła mi raczej wena na scenariusz 1 odcinka 3 sezonu,więc pytam was czy mam szukać weny na kolejne scenariusze 3 sezonu który pisałam czy mam ją wyładować na coś nowego.Nie napiszę żadnego scenariusza dopóki nie zakończy się ta ankieta.Dla tych którzy nadal nie wiedzą dlaczego chcę pisać od nowa to mówię że mam wiele pomysłów których nie było kiedy zaczynałam pisać.Oczywiście nowe postacie też będą.Wprowadzę od nowa Victorię(siostrę bliźniaczkę Niny) i będzie więcej romantycznych scen,więcej powiązania z 2 sezonem który jest w TV.Ale jeśli nie chcecie nowych scenariuszy 3 sezonu to trudno nie obrażę się.Ale jeśli zagłosujecie na ''tak'' a nie będa wam się podobały i będziecie chcieli żebym wróciła do tamtych zrobię to.

Teraz wyniki poprzednich ankiet:\


CZY BELLA(NOWA POSTAĆ W SCENARIUSZACH) MA SIĘ DOWIEDZIEĆ O SIBUNIE?


Dobra w takim razie ona będzie wiedziała o Sibunie.

CZY AMFIE MA ZERWAĆ?

Czyli Amfie zerwie na chwilę,jeszcze nie wiem o co im pójdzie,ale jeśli macie pomysły piszcie w komentarzach.

CZY MARA MA CHODZIĆ Z JEROM'EM?

Dobra,zatem Mara będzie chodziła z Jerome'm.

CZY FABINA MA SIĘ ROZSTAĆ?

Fabina się nie rozstanie!!!


A teraz małe info o konkursie:

Jest to konkurs dla tych co umią i lubią rymować.Chodzi o to że chętni do udziału w konkursie wymyślają zagadki do moich scenariuszy.Część z nich pewnie wykorzystam.Zagadka ma być rymowana i nie za prosta,lecz w mailu z zagadką piszecie również jej rozwiązanie.Czyli zagadki konkursowe wysyłajcie na mój e-mail podany w zakładce kontakt a temacie maila wpiszcie konkurs.Czekam na zagadki do końca tygodnia.Nagrody też będą:
Po za wykorzystaniem zagadek w scenariuszach wejdę również na waszego bloga zostawię kilka miłych komentarzy,dodam wasz blog do polecanych,dodam się do obserwatorów oraz jeśli będziecie chcieli mogę wam zrobić nagłówek,a jeśli nie to się już wtedy dogadamy mailowo.
Więc czekam i liczę na was,bo ja się na tym nie znam i jak widać moje zagadki w scenariuszach nie maja rymów.

Pozdrowionka
Bella♥

środa, 1 sierpnia 2012

Scenariusz 31

Hej!
Wybaczcie mi długą nieobecność,ale nie miałam czasu.Najpierw byłam u cioci,a przez ostatnie dwa dni chodziłam po sklepach.No nie ważne.Scenariusz:krótki trochę,bo nie mam weny:


Jo:Całowałam się z Fabianem!
N:Co?
Jo:Całowałam się z Fabianem!
N:Kiedy?
Jo:Poszłam z nim porozmawiać o zagadce a on mnie pocałował.
N:Aaa...
Jo:To ja Już pójdę
Joy wychodzi
Wchodzi Amber
A:Co ona ci powiedziała?
N:Że całowała się z Fabianem.
A:uu...dobra jest
N:W czym?
A:Zaczekaj zaraz wrócę
Amber idzie do pokoju Fabiana,ale zastaje tam tylko Eddie'go
A:Gdzie Fabian
Ed:Nie wiem
A:Oh
Amber wychodzi
W tym czasie pokój Niny i Amber
Wchodzi Fabian
F:Cześć.
N:Całowałeś się z Joy?
F:To nie tak jak myślisz!
N:A jak?
F:To ona pocałowała mnie wbrew mojej woli
N:Naprawdę?
F:Tak,a jeśli nie wierzysz mi że nic mnie z nią nie łączy mogę ci to udowodnić
N:Jak?
Fabian podchodzi do Niny i ją całuje
Wchodzi Joy
Nina i Fabian odwracają głowy(Fabian nadal trzyma Ninę w objęciach,ale po chwili ją puszcza)
Jo:Oh,przeszkadzam wam?
F:Ta...
Jo:Nie ważne.Gdzie Amber?
F:Nie wiem
N:Gdzieś wyszła
Jo:Gdzie?
N:Nie wiem
Jo:No to ja już pójdę
N:Joy,czekaj!Dlaczego mi powiedziałaś że to Fabian całował ciebie,a nie ty Fabiana?
Jo:Co?Coś mi się chyba pomieszało,no to lecę,Pa!
Joy wyszła
F:Już niedługo wakacje.
N:Tak,a my nadal nie rozwiązaliśmy zagadki
F:Słyszałem że Victor gdzieś idzie dziś wieczorem,więc...
N:Możemy się zakraść do jego gabinetu i...
V:(krzyczy z dołu)Wszyscy do salonu,natychmiast!!!
F:Lepiej chodźmy do starego zrzędy
N:(śmieje się)Tak,chodźmy

W salonie
V:Słuchajcie mnie wszyscy.Mam trzy ogłoszenia.Po pierwsze,jutro wyjeżdżam i nie będzie mnie przez tydzień,po drugie Trudy i Vera również wyjeżdżają więc będziecie w domu sami(w tym momencie wszyscy się uśmiechają)
T:Nie martwcie się zostawie wam jakieś smakołyki do jedzenia.
V:A po trzecie na początku nowego roku szkolnego przyjedzie do domu Anubisa nowa uczennica.
V-a:Oraz odwiedza was dziciaki z Hollywood
T:Ze szkoły Hoollywood arts.
V:Możecie już iść
Wszyscy wychodzą
Wieczorem,Victora nie ma
Nina i Fabian idą do gabinetu Victora
N:Dobra szukamy znaku Horusa
F:Ciekawe gdzie może być
N:Tak,a musimy się spieszyć bo nie wiemy kiedy wróci Victor
F:Chyba go mam
Nina przykłada wisior do tego miejsca
N:Jest,chodźmy

Wychodzą z gabinetu
Następnego dnia w szkole
Lekcja francuskiego.
Mrs.A:Słuchajcie pan dyrektor kazał wam przekazać że przez ostatnie dni szkoły nie musicie już chodzić do szkoły w normalnych mundurkach
M:Co znaczy nie musimy chodzić do szkoły w normalnych mundurkach
Mrs.A:Macie chodzić do szkoły ubrani na kolorowo
A:Super!
Mrs.A:To teraz już zabierzmy się do lekcji.

Wieczorem Przed wyjazdem Victora
Nina i Fabian idą do salonu po Sibunę
V:Panno Martin do mojego gabinetu!
N:Czego ten zrzęda chce?
Nina poszła do gabinetu Victora
N:Coś się stało?
V:Nie,siadaj
Nina usiadła na krzesełku
V:Jak wiesz za chwilę wyjeżdżamy a dom będzie bez opieki
N:Tak
V:Więc na ten tydzień oddaję dom pod twoją opiekę,jeśli zostanie przewrócony do góry nogami ty poniesiesz konsekwencje.Zamykaj drzwi wejściowe na klucz w nocy,żeby nikt się nie włamał.
N:Dobrze
V:Tu masz klucze do wszystkich pomieszczeń w domu Anubisa.Tylko tego nie nadużywaj
N:Niech się pan o nic nie martwi.
V:Mam nadzieję
Wychodzą z gabinetu
Victor,Trudy i Vera wychodzą z domu Anubisa
N:Dowidzenia
Nina wchodzi do salonu.Są tam wszyscy
N:Uwaga,szpilka upada o dziesiątej,za każde złamanie przepisów grozi kara
Nina się śmieje
P:Myślałam że tyran Victor wyjechał i nie będzie tych sztywnych zasad
N:Bo nie będzie,tylko żartowałam
A:Hej,to może zrobimy zebranie Sibuny
N:Okej
Ed:Dobra zytajcie tą nową zagadkę
F:Skąd wiesz że mamy zagadkę
Ed:Słyszałem jak o niej gadaliście
J:Możemy już przejść do zebrania?
Al:Właśnie?
Vi:Dobra,no czytajcie
N:''Tam gdzie kiedyś ukończono dzisiaj trzeba powrócić,aby wykonano kolejne zadanie.Do skarbu jest już blisko,a jednak daleko,miej się na baczności,bo niebezpieczeństwo czycha.''
M:Jak zawsze dziwne
Po:Tak,ale to jest chyba dosyć łatwe,bo gdzie kiedyś skończyliście poEdszukiwania
Al:Ale o które poszukiwania chodzi?
M:Załużmy że chodzi o wasze pierwsze poszukiwania.
P:Skończyliśmy w piwnicy,kiedy Nina złożyła kielich Ankch
N:No to idziemy do piwnicy
J:Hej,chwila,nie martwi was ten fragment o niebezpieczeństwach?
A:No właśnie,a jeśli zaatakują nas potwory
N:Amber napewno nie zaatakują nas żadne potwory
Jo:(siedzi koło Fabiana)A jeśli !ktoś nas musi chronić(przytula się do Fabiana)
F:Joy,póść mnie!(Fabian odsuwa się od niej)
Ed:No to idziemy?
N:Tak

W piwnicy
P:Dobra
N:No to szukamy!
Sibuna szuka kolejnej wskazówki
Al:Hej,tu jest znak Horusa
N:Świetnie,łatwo poszło
Nina przykłada wisior do symbolu.


Mam nadzieję że wam się podobał.
Pozdrowionka
Bella♥

czwartek, 12 lipca 2012

Scenariusz 30

Hej!
Co tam u was!U mnie popsuła się pogoda!Mam dla was dzisiaj mega długi scenariusz.Oto kilka szczegółów z tego scenariusza:

  1. Joy spróbuję zbliżyć się do Fabiana
  2. Patricia i Joy pokłócą się(ale w następnym scenariuszu pogodzą)
  3. Ninę porwał Rufus i będzie chciał od Victora eliksir życia
  4. Eddie i Victoria uratują Ninę
  5. Joy powie Ninie że całowała się z Fabianem


Zanim jednak zacznę scenariusz dodam wyniki ankiet


KTÓRY FILM/SERIAL LUBISZ NAJBARDZIEJ?(ZNOWU ROBIĘ GOŚCINNY WYSTĘP BOHATERÓW Z INNEGO SERIALU)


Wygrała Victoria znaczy zwycięstwo,czyli w kilku scenariuszach pojawią się bohaterowie tego serialu!

LUBISZ MOJE SCENARIUSZE?

Miło mi bardzo że podobają wam się moje scenariusze!

JAK MA NAZYWAĆ SIĘ NOWA OSOBA W DOMU ANUBISA?


Zatem nowa postać w domu Anubisa to będzie Bella.Zaraz dodam ankietę na jej temat.Później może dodam jeszcze chłopaka(Nathana)

PODOBA CI SIĘ NOWA STRONA(''STROJE W SCENARIUSZACH'')


Cieszę się że wam się to podoba!


No to teraz scenariusz:

Rano
Pokój Amber i Niny
Amber się budzi
A:Jaki ja miałam fajny sen,a ty Nino?
Cisza
A:Nino?!
Wchodzi Fabian
F:Cześć Amber
A:Cześć,gdzie Nina.
F:Nie ma jej tutaj?
A:Nie,myślałam że jest z tobą
F:Nie,właśnie przyszedłem po was bo śniadanie na stole
A:To gdzie ona jest?
F:Skąd mam to wiedzieć!!!

Gabinet Victora
Dzwoni telefon
Victor odbiera
V:Słucham?
K(toś):Victor jak miło cię słyszeć
V:Nie podzielam tej radości!
K(toś):O Victorze,zabawny jak zawsze
V:Nie owijaj w bawełnę,czego chcesz?
K(toś):Mam jedną z dziewczyn mieszkających w domu Anubisa
V:Którą?
K:Ninę Martin,a jeśli chcecie ją z powrotem to przynieś mi jutro na polanę w lesie eliksir,taka mała wymiana
V:Wiesz że już go nie mam
K:Czyli nie dostaniesz dziewczyny

Pokój Niny i Amber
Jest tam Fabian i Amber
Wchodzi Victoria
Vi:Ktoś porwał Ninę!
F i A:Co?
Wchodzi Eddie
Ed:Ludzie co się w nocy stało
Vi:Co?
Ed:Nie wiem dlaczego,ale w nocy śniło mi się że ktoś porywa Ninę
F:Jak wyglądał ten ktoś?
Ed:Taki trochę podstarzały,w czarnej kurtce
A:(przestraszona)Rufus?
F:Chyba tak
Vi:Ten dziwak,który chciał być nieśmiertelny i myślał że piję prawdziwy  eliksir życia z kielicha Ankch?
F:Tak!Skąd ty o tym wiesz?
Vi:Nina mi mówiła
Wchodzi Patricia
P:Gdzie wy jesteście?Trudy woła was na śn iadanie
A:Patriio nie teraz,Ninę porwał Rufus
P:Co?
Vi:Tak i dzwonił dzisiaj do Victora i mówił że jeśli chcemy odzyskać Ninę ma mu zanieść na polanę w lesie eliksir
P:Wiem gdzie jest ta polana
F:No tak,Ciebie też porwał
P:Musimy coś zrobić
A:O 10 zebranie Sibuny w lesie,przekażcie innym
A,P,Vi,F,Ed:Sibuna!

Śniadanie
Wchodzą Amber,Fabian,Patricia,Victoria i Eddie
T:Chodźcie gwiazdeczki,a gdzie Nina?
Wchodzi Victor
V:Nina wyjechała na kilka dni do domu,bo z jej babcią jest coś nie tak
Vi:A czemu ja o tym nic nie wiem
V:Bo babcia prosiła żeby cię tym nie martwić i żebyś skupiła się na nauce
Vi:Aha
Nagle wchodzi Dyrektor Sweet
Mr.S:Jestem Victorze
V:Wspaniale,musimy porozmawiać
Wyszli
Vi:Ja nie jestem głodna już pójdę
T:Dobrze

Vitoria idzie i podsłuchuję rozmowę Sweeta i Victora
V:Ericu,Rufus wrócił
Mr.S:Co?
V:Porwał Ninę i żąda w zamian eliksiru
Mr.S:Ale już go nie mamy!
V:Tak wiem,ale musimy coś zrobić
Mr.S:A jakbyśmy spróbowali spożądzić podróbkę
V:Może by się udało,ale nie jestem pewny czy do jutra mi się uda
Mr.S:Spróbuj Victorze!
V:Dobrze,zaraz zadzwonię do Daphne
Mr.S:Tak

10:00-Zebranie Sibuny
Victoria przychodzi jako ostatnia
Ed:Wreszcie jesteś
A:Co tak długo
Vi:Podsłuchałam rozmowę Victora ze Sweet'em
Po:O czym mówili
Vi:Chcą podrobić eliksir
Jo:Raczej im się nie uda
F:Hej,mamy jeszcze hyba trochę tego fałszywego eliksiru
P:Troszkę,ale mało.Nie wiem czy Rufus na to pójdzie
Jo:Czyli z Niną koniec
F:Joy!
Jo:Co?
Ma:Bądź poważna,tu chodzi o jej życie
Jo:A co mnie ona obchodzi
P:Joy,powtarzam ci to po raz setny,nigdy nie byłaś dziewczyną Fabiana i skończ z tą złością na |Ninę,że niby zabrała ci go
Jo:O,czyli ty też trzymasz jej stronę?
P:Joy,spoważniej w końcu i wybij sobie Fabiana z głowy
Jo:Tak,więc nie jesteśmy już przyjaciółkami
P:Dobra
F:Hej,dziewczyny,możemy wrócić już do zebrania
P:Jasne
A:Pójdziemy jutro na to spotkanie z Rufusem i spróbujemy uratować Ninę
Po:Wszyscy idziemy
Al:Właśnie,nie będzie to trochę podejrzane jak wszyscy wyjdziemy z domu Anubisa w tym samym czasie
F:Tak,właściwie to tak,czyli co zrobimy
J:Kilka osób zostanie
Vi:Jutro się zastanowimy kto pójdzie,a teraz wracajmy zanim Victor zacznie coś podejrzewać
Al:Tak
A:Sibuna
W:Sibuna

W domu Anubisa
Wszyscy są u siebie w pokoju
Pokój Fabiana i Eddie'go
Eddie śpi
Fabian gra na gitarze
Eddie budzi się
Ed:Fabian idziemy!
F:Gdzie?
Ed:Dobra nieważne sam pójdę
F:Dobra

Eddie wychodzi z domu Anubisa i wpada na Victorię
Vi:Co ty robisz
Ed:Idę poszukać Niny
Vi:Skąd możesz wiedzieć gdzie ona jest
Ed:Chodź ze mną to ci powiem
Vi:Dobra
Biegną do lasu

Vi:Czyli skąd wiesz gdzie jest Nina
Ed:Nikt o tym nie wie,ale ja jestem Osirianem
Vi:Czyli obrońcą Niny
Ed:Tak
Vi:Ale to nie wyjaśnia skąd wiesz gdzie jest Nina
Ed:Bo mi się to przyśniło,tak jak to że Ninę ktoś porwał
Vi:Wow
Ed:Nie gadaj tylko biegnij
Vi:Dobra

W kryjówce Rufusa
Nina się budzi
R(ufus):O,jak miło cię znowu widzieć wybrana
N:Rufus?!!!
R:O jakaś ty domyślna!
N:Czego ode mnie chcesz
R:Kielicha i eliksiru!
N:Nie ma ani jednego ani drugiego!
R:A co z kielichem
N:Spaliłeś go
R:Mam uwierzyć w to że on został zniszczony
N:Tak!
R:Ale już niedługo dostanę eliksir
N:Skąd?
R:Od Victora

W domu Anubisa
Joy idzie do pokoju Fabiana
Jo:Cześć
F:Cześć
Jo:Co u ciebie
F:Nic ciekawego
Jo:Wiesz że Nina może nie wrócić
F:Nawet tak nie mów
Jo:Ja tylko stwierdzam fakty
F:Może masz rację
Jo:Bo wiesz jeśli jednak nie wróci to ja mogę ją zastąpić
F:Dzięki Joy,ale to chyba nie będzie konieczne
Jo:A może
Joy całuję Fabiana
F:Joy
Jo:Ja już lepiej pójdę
Joy wychodzi

Kryjówka Rufusa
Wchodzą Eddie i Victoria
Ed:(do Victorii)Ja się zajmę tym głupkiem a wy się stąd wynoście
Vi:Dobra
Eddie atakuje Rufusa
R:Puszczej mnie!
Ed:Chiałoby się
Nina i Victoria wychodzą z kryjówki
Eddie zaraz za nimi
Vi:Zamknijmy go tu
Ed:Dobry pomysł
Zamykają Victora w kryjówce i uciekają
N:Skąd wiedzieliście że tu się ukrywa?
Ed:Przyśniło mi się
N:Ja mam w to uwieżyć
Vi:On jest osirianem
N:Serio?Tylko tego mi brakowało
Ed:Nie przesadzaj,ok
N:Tak,a muszę ci przypominać że nie zawsze jesteś poważny?
Ed:No to co?
Vi:Słuchajcie,radzę szybciej ruszać nogami,bo Rufus może się stamtąd wydostać
N:Dobra

W tym samym czasie w domu Anubisa
Wszyscy siedzą w salonie
Po:Taa...co będziemy robić
F:Victor jest zajęty więc możemy zająć się zagadką
Jo:Fabian,nie wiemy jeszcze o co chodzi
F:Joy,wiemy o co chodzi
P:O co?
F:W gabinecie Victora musimy znaleźć znak Horusa
Jo:Fabian jesteś genialny
P:Joy,weź się nie podniecaj,bo nigdy nie będziesz dziewczyną Fabiana
Jo:A co ci do tego?
P:Dużo!

Przed domem Anubisa
Vi:A i Nino,byłaś u babci,Victor wymyślił taką wymówkę
N:Dobra
Wbiegają do szlonu
A:Nina!
Wszyscy się zrywają z wyjątkiem Joy
P:Rufus cię porwał?
N:Tak
Al:Jak mu uciekłaś
N:Z pomocą Eddie'go
P:Serio?!
Ed:Co,nie wierzysz że byłbym w stanie uratować Ninę
P:Wierzę,ale nie mogę sobie tego wyobrazić
Ed:To chodź wszystko ci opowiem
Wszyscy wychodzą z  salonu po za Fabiną i Joy
F:Dobrze że jesteś
N:Też się cieszę
F:Martwiłem się
N:Jak widać niepotrzebnie
F:Tak
N:A co z tym wyjściem do kina
F:Może jednak jutro pójdziemy do kina
N:Tak

Nina i Fabian się całują
Jo:Weźcie
Wchodzą wszyscy,Nina i Fabian ich nie widzą stoją na przeciw siebie i patrzą sobie w oczy
P:Joy,weź się zachowuj
Jo:Co ja powiedziałam?
A:Nie ważne
P:Ej,kurczę jak oni do siebie pasują
Ed:Wow,Patricio ty nigdy nic takiego nie mówiłaś
P:Wiem ale teraz się nie mogę powstrzymać
Al:Ta,ja też się zgadzam
Jo:Tak,oczywiście ona musiała wrócić i znowu jest poruszenie wokół Fabiny,ale ja już coś z tym zrobię
J:Hej,a oni w ogóle wiedzą że my się na nich gapimy
Ma:Coś mi mówi że nie
N:Hej,.dobra ludzie zajmijmy się zagadką skoro tak
Po:Chyba jednak słyszeli każde nasze słowo
Al:Możliwe
N:?Idziemy czy nie?
A:Tak!

Wszyscy poszli do gabinetu Victora
N:Alfie,Amber zostańcie na czatach
A i Al:Ok!
F:Dobra chodźmy!
Weszli do gabinetu Victora
Szukają znaku
Al:Hej,Victor idzie
F:Dobra chodźmy
J:Tak,idziemy

Wszyscy wyszli i stoją koło schodów
Victor do nich podchodzi
V:Panna Martin wróciła,co tak szybko
N:Babci się polepszyło
V:Myślałem że do Stanów długa droga
N:Babcia jest w Anglii na kilka dni
V:Aha,do mnie
N:Co?
V:Do mojego gabinetu
N:(do Fabiana)Czego on znowu chce?
F:Nie mam pojęcia,trzymaj się
N:Dobra

Gabinet Victora
V:Wiem że porwał cię Rufus Zeno,jak mu uciekłaś?
N:Bo to było tak że zostawił mnie samą w kryjówce i nie zamknął drzwi,chociaż myślałam że są zamknięte ale nie ważne.Eddie i Victoria byli na spacerze,musieli o czymś pogadać,nie wiem dokładnie o co chodziło,ale usłyszeli moje krzyki więc otworzyli te drzwi które nie były zamknięte na klucz i przybiegliśmy do domu bo baliśmy się że wróci
V:Niech ci będzie,idź!
N:Do widzenia!

Pokój Niny i Amber
Wchodzi Joy
Jo:Cześć,mogę wejść?
A:Chodź
Jo:Amber mogę porozmawiać z Niną?
A:Tak,to ja wyjdę
N:Słucham
Jo:Muszę ci o czymś powiedzieć
N:O czym?
Jo:Całowałam się z Fabianem!
N:Co?


Mam nadzieję że wam się podobał!
Pozdrowionka
Bella♥