środa, 3 lipca 2013

Rozdział 4-''Trixie za co to było?''


Hej!
Więc na początek pogadanka o tym,że mnie zawiedliście,bo pod poprzednim opowiadaniem było tylko 5 komentarzy :( Proszę Was żebyście pisali komentarze nawet jak Wam się nie podoba i pisali w nich swoja opinię.Nawet jak mi napiszecie,że piszę najgorzej ze wszystkich to się nie obrażę...No to teraz już czytajcie:



~Narrator~
  Rankiem,kiedy Joy i Patricia schodziły na śniadanie,zobaczyły coś,czego wolałyby z pewnością nie widzieć.Zobaczyły nową uczennicę-Danielle,która nawet do szkoły ubrała wysokie szpilki i prześwitującą bluzkę.Dziewczyna zarywała do jednego z chłopaków,mieszkających w domu Anubisa.Jej ''ofiarą'' był Eddie.
 -Chodź tam-Szepnęła do przyjaciółki Joy
 -Nie-Odpowiedziała Patricia również szeptem
   Nie zauważenie poszły do salonu,a następnie do jadalni i obserwowały poczynania nowej koleżanki,o ile można tak nazwać Danielle.Dziewczyna najpierw rozmawiała z blondynem lecz po chwili przeszła do próby pocałowania go.Chłopak na szczęście zachował zimną krew i nie dał się pocałować.Powiedział jedynie dziewczynie żeby sobie odpuściła i poszedł do jadalni.
 -Hej-powiedział do dziewczyn nawet nie zwracając uwagi na to kiedy one tam przyszły i co robiły stojąc przy ścianie.
   Po chwili jednak uświadomił sobie,że dziewczyny mogły słyszeć jego rozmowę z Danielle i widzieć to co zrobiła.
 -Chwila.Jak długo tu stoicie?-Zapytał
 -Wystarczająco długo-Odpowiedziała mu na pytanie niska brunetka Joy
 -Co znaczy ''wystarczająco długo''?-Spytał ponownie blondyn
 -To,że mogłabym iść po jakiś sok i wylać na tą nową-Odpowiedziała mu Patricia
   Nagle do salonu weszła Danielle.Omijała całą trójkę szerokim łukiem i poszła do kuchni się napić.Nie minęła minuta jak ponownie wyszła.Zachowywała się dziwnie.Nikt nie miał pojęcia o co jej właściwie chodzi,po za podrywaniem każdego fajnego chłopaka.Minęło może z pięć minut jak do jadalni wbiegła zapłakana Mara.Wszyscy dotychczas obecni w pokoju domyślili się,że Danielle udało się pocałować Jerom'a.Mara póki co nie była wstanie rozmawiać z nikim.Patricia zobaczyła na stole sok.Wyglądał na sok z porzeczki.Chwilkę później do salonu wszedł Jerome,a zaraz po nim Danielle.Patricia bez zastanowienia wzięła sok i podeszła do tej dwójki.
 -Wiecie zastanawiam się które z Was powinno oberwać i dochodzę do wniosku,że powinniście oberwać oboje-Powiedziała i na każde z nich wylała po połowie dzbanka soku porzeczkowego.
   Danielle od razu wybiegła z salonu natomiast Jerome został w pomieszczeniu.
 -Trixie za co to było?-Zapytał
 -Za to,że jej na to pozwoliłeś!-Odpowiedziała mu Patricia
 -Skąd wiesz,że ona mnie pocałowała?
 -A co?Może nie pocałowała?
 -No pocałowała,ale skąd o tym wiesz?
 -Ptaszek mi wyśpiewał.A teraz weź już stąd wyjść,bo mam Cię dość-Zakończyła wymianę zdań Patricia i podeszła do swojej przyjaciółki aby ją pocieszyć.
   Mara postanowiła wrócić do pokoju i doprowadzić się do porządku.Do salonu weszła wściekła Amber,a razem z nią Nina i Victoria.Amber od razu wrzasnęła.
 -Gdzie ta gnida!?
 -Mówisz o Danielle czy Jerom'ie?-Zapytał Eddie
 -O tej głupiej Danielle!-Krzyknęła Amber
 -Poszła się przebrać,bo oberwała sokiem z porzeczki-Wyjaśniła Joy śmiejąc się przy tym
   Po dziesięciu minutach wszyscy po za Danielle byli na śniadaniu,nawet Jerome,który bał się narażać i nie chciał po  raz drugi dzisiaj zostać oblanym sokiem albo innym napojem.Śniadanie bez Danielle wszystkim minęło spokojnie.Po skończonym posiłku wszyscy mieszkańcy domu poszli do szkoły.Oczywiście jak zawsze lekcje bardzo im się dłużyły.
   Na jednej z przerw Eddie siedział w tak zwanej sali teatralnej.Nagle dosiadła się do niego jakaś dziewczyna z pierwszej klasy*,której nawet nie znał.Gadała coś do niego,ale nie zbyt jej słuchał.
 -No i możemy się spotkać jeśli chcesz-Zakończyła swoją litanię
 -A jeśli ty chcesz przeżyć to w tej chwili znikniesz z tego miejsca-Powiedziała Patricia,która nawet nie wiadomo kiedy i skąd wzięła się w sali teatralnej.
   Dziewczyna z pierwszej klasy szybko wyszła z sali.
   W innym miejscu szkoły Jerome próbował pogodzić się z Marą,ale ta nie chciała przyjąć jego przeprosin.Powiedziała,że już nigdy mu nie zaufa.Jerome próbował za wszelką cenę przekonać dziewczynę aby dała mu ostatnią sansę,ale Mara nie miała ochoty go dłużej słuchać,więc poszła porozmawiać z Bellą,którą spostrzegła w oddali.
   Kiedy Mara dotarła do miejsca,w którym stała Bella zaczęła z nią rozmawiać.Mara zapytała przyjaciółkę co sądzi o tej nowej,a Bella,mająca przeważnie pozytywne zdanie o innych powiedziała,że Danielle jest wredna i nie ma serca.I jeszcze powiedziała,że jej plan powoli się spełnia,bo rozwaliła już jeden wspaniały związek.Wszystko co do tej pory Bella powiedziała oczywiście dotyczyło tej nowej.Potem dodała jeszcze,że Mara powinna wrócić do swojego byłego chłopaka,z którym zerwała jakieś 10 minut temu i pokazać Danielle,że dziewczyny z Anubisa tak łatwo się nie poddają.Mara jednak nie chciała tego słuchać i poszła do sali,w której mieli mieć następną lekcje...

*pisząc pierwszej klasy mam na myśli liceum


I macie kolejne nie wiadomo co.Proszę Was o komentarze,mogą być nawet negatywne!Zapraszam na mojego bloga o Peddie:
peddiemystory.blogspot.com
Tak,więc oto kończę te opowiadanie i lecę zrobić sobie przerwę i pisać kolejne opowiadanko...I kto wie jak się wyrobię i będzie mi się chciało i będzie tu dużo komentarzy to jeszcze dzisiaj coś napiszę...

Pa<33
Wyraźnie inna♥

wtorek, 2 lipca 2013

Rozdział 3-Dates


Hej,hej!
Sorki,że dopiero teraz dodaję to,ale były u mnie młodsze kuzynki i oczywiście musiałam się z nimi bawić -.-
Zarażałam je manią HoA i Peddie haha
No to czytajcie:

~Narrator~
   Wszyscy mieszkańcy domu Anubisa wyszli na spacer.Trzy przyjaciółki-Joy,Bella i Victoria poszły na spacer i tak zwane plotki.Reszta mieszkańców poszła na randki,bo w końcu wszyscy z nich to pary z co najmniej rocznym stażem.
   Fabian z Niną poszli na spacer do parku.Wspominali dawne czasy-zagadki,to jak się poznali,ich randki,pocałunek,pierwszy pocałunek.Wspaniale im było spędzić choć trochę czasu razem po tym jak nie widzieli się przez dwa miesiące,czyli całe wakacje.Niby tylko dwa krótkie miesiące,a oni zdążyli się za sobą stęsknić.Kiedy byli na tej randce po raz drugi tego dnia się pocałowali.
   Amber i Alfie zaczęli przypominać prawdziwą parę-dwójkę ludzi,którzy kochają się i będą ze sobą mimo wszystko.Oni natomiast wybrali się do pobliskiego lasku.Również wspominali swoje dawne czasy,pomijając Sibunę.Mówili o tym jak to Alfie udawał,że umiera,a Amber zgodziła się z nim być.Teraz blondynka stwierdziła,że nie żałuje tej decyzji-bycia z żartownisiem-Alfie'm.Szli leśną dróżką i dotarli jakimś trafem do biblioteki Frobisher'a.Przypomniał im się bal zorganizowany z okazji otwarcia wystawy o starożytnym Egipcie,na który poszli razem,jako para.Amber stwierdziła,że bardzo by chciała iść na jakiś bal i w tym roku i pobawić się trochę ze swoim chłopakiem,którego coraz bardziej kocha i pragnie z nim być.Teraz dziewczyna,która próbowała się wymigać od tego związku nie wyobraża sobie końca.
   Mara i Jerome-kolejna para,która nie wyobraża sobie końca swojego związku.Szli po jednej z ulic miasta i prawie się nie odzywali.Czasami tylko wspominali coś o przeszłości.Oni również wspominali dawne czasy,ale głównie nie odzywali się do siebie.Nie potrzebowali słów do szczęścia.Szli ulicami trzymając się za ręce.Nie zwarzali na zdanie innych,nie przeszkadzało im wiele par oczu skierowanych na nich kiedy się całowali.Kochali się i nie mieli zamiaru tego ukrywać.
   I tak dochodzimy do pary najbardziej wybuchowej,ale potrafiącej teraz ukazywać swoje uczucia.Kiedyś nie wychodziło im to zbyt dobrze,ale teraz kiedy ktoś tylko na nich spojrzał od razu spostrzegł,że ta dwójka musi być razem.Wakacje spędzone w rodzinnym kraju chłopaka bardzo ich do siebie zbliżyły.Podczas tych wakacji posprzeczali się jeden jedyny raz i nawet nie zerwali.Był to ogromny sukces dla nich,bo te dwie osoby to mieszanka wybuchowa.Oni w odróżnieniu od reszty nie szli zbyt daleko,ale wystarczyło by schować się przed nową dziewczyną-Danielle.Poszli do ogrodu.Było tam jak zawsze spokojnie i nie było możliwości żeby nowa uczennica znała to miejsce.Tym razem usiedli sobie na trawie.W odróżnieniu od poprzednich pobytów w tym miejscu tym razem prawie się nie odzywali.Siedzieli tam i od czasu do czasu o czymś rozmawiali.Poważnie zaczęli jednak rozmawiać o przyszłości.O tym co będzie gdy skończą liceum i opuszczą dom Anubisa.Zastanawiali się czy mimo wszystko będą jeszcze razem.Kiedy te ich gdybania doszły już do najgorszych scenariuszy jakie tylko mogą być przerwali temat.
 -Nie ważne co będzie kiedyś,ważne co jest teraz-Powiedział chłopak zawracając tymi słowami dziewczynie w głowie,gdyż wypowiedział je takim tonem,że grzechem by było na to nie zareagować.
   Dziewczyna spojrzała na chłopaka i się uśmiechnęła.Blondyn odwzajemnił jej uśmiech,a następnie ją pocałował.
   Danielle natomiast bała się wyjść z pokoju żeby znowu nie została dzisiaj oblana.Stwierdziła,że bezpieczniej będzie jeśli dzisiaj się im już nie pokaże,a jutro zacznie akcję zdobywania chłopaków.Miała nadzieję,że z dala od dziewczyn nie będą już tacy twardzi.
   Była 19:00,więc wszyscy mieszkańcy domu powrócili spowrotem do miejsca,w którym mieszkają przez większość dni w roku.Usiedli do stołu i zajęli si jedzeniem kolacji.Nikt nawet nie zauważył braku dziewczyny,która ma z nimi przez tydzień mieszkać.Nikogo nie obchodziła,bo denerwowała ich swoim wyglądem i tym,że zarywa do chłopaków.Denerwowało to nie tylko Ninę,Marę,Amber i Patricię,ale również Victorię,Bellę i Joy.One również chciały by w tym domu było szczęśliwie i bez kłótni...
   O 22:00 jak to w zwyczaju Victora było wyrecytował swój tekst ze szpilką.Wszyscy uczniowie położyli się spać.Niektórzy z nich bali się,że w śnie nawiedzi ich jakiś duch,który każe im znaleźć jakiś kolejny skarb,ale na szczęście ich obawy okazały się błędne,bo noc minęła im spokojnie.Gorzej było z następnym dniem...


No i macie takie coś...Nie wiem co to w ogóle jest.Jakieś bezsensowne bzdety -.-
Ale komentujcie.Możecie mi nawet tysiąc obelg wypisać,bo wiem że to co napisałam dzisiaj jest nudne i bezsensu.
I mam dla Was jeszcze coś:


Haha besty mnie do tego natchnęły xdd

No to komentujcie!Zadawajcie pytanka postaciom jesli jakieś macie(zakładka Pytania do postaci♥)
Odwiedzajcie mojego drugiego bloga z opowiadaniami Kliknij

Pa<333

Nominacje po raz 3


Hej,już po raz drugi i nie ostatni dzisiaj!
Więc jak widzicie mam kolejną nominacje.Tym razem od Loli^^ z http://house-of-anubis-by-lola.blogspot.com Dziękuję!
Tak więc

Liebster blog awards:

1.Ulubiona bohaterka (HoA)?
Patricia<3
2.Facebook vs Twitter ?
Facebook
3.Czym sie interesujesz ?
Nw ale chyba blogami
4.Umiesz grać na jakimś instrumencie?
No dzięki mojej genialnej(wyczujcie ironię) pani od muzyki umiem grać na flecie
4.Ulubiony serial/Film?
Serial to oczywiście TdA,a film saga Zmierzch i Sala samobójców
5.Rzcz która przywołuje wspomnienia z dzieciństwa?
Hmm chyba maskotki
6.Ulubiony gatunek muzyczny ?
Nie mam,lubię różne style
7.Masz zwierzątko(w domu)?
Mam ileś tam rybek
8.Ile masz lat?
Jestem powaloną 13-latką 
9.Jakie wrazenia po filmie Tda?
Film mi się podobał z wyjątkiem pocałunku Mary i Fabiana.A Peddie is the best<33333
10.Chcesz 4 sezon (HOA oczywiscie)?
No oczywiście!A jak nie wiedzą jak napisać to im moge nawet pomóc haha


Więc teraz Versatile Blogger Awards

Chcecie kolejne 7 faktów?Spk

  1. Uwielbiam słuchać muzyki kiedy piszę opowiadania
  2. Moje ulubione zespoły to The Veronicas,Big Time Rush i 1D
  3. Kiedyś miałam fioła na punkcie Fabiny,ale w drugim sezonie mi się odmieniło na Peddie
  4. Chciałabym wylać na kogoś picie jak Patricia
  5. Kiedy mam doła z moich opowiadań wychodzą flaki z olejem(przeważnie)
  6. Często mam głupawkę bez powodu
  7. Zasypiam przy włączonym telewizorze xdd
Ok nie nominuję blogów,bo jak wiecie skończyły mi się jakby.Więc:

Wyraźnie inna idzie wreszcie zacząć pisać opowiadanie i prosi Was o głosowanie w ankiecie Jara vs Jeroy xddd

Libster Blog Awards i Versatile Blogger Awards



Hej!
I znowu nominacje xddd Tym razem od Trixie Miller Kliknij




Każdy nominowany powinnien 
-podziękować nominującemu blogowi
-pokazać nagrode na swoim blogu 
-ujawnic 7 faktów o sobie
-Nominować 10 blogów i poinformować i tym fakcie autorów ;)


Ok to ujawnię jeszcze 7 faktów:


  1. Nie lubię zupy ze szczawiu
  2. Chciałabym nauczyć się grać na gitarze
  3. Przed snem wymyślam sobie różne historie,np. o mnie,o TdA,opowiadania na mojego bloga,których nigdzie nie zapisuje tylko układam w głowie,a potem o tym zapominam
  4. Czasami jestem naiwna
  5. Chciałabym zwiedzić kiedyś Londyn
  6. Chciałabym chodzić do takiej szkoły jak w TdA
  7. Czasami jak nie mam pomysłu na opowiadanie albo nw co robić kładę się na podłodze i patrzę w sufit(pomaga)




1. Ulubiony kolor ?
Fiolet,róż
2. Jakie masz zainteresowania?

Nw chyba blogi
3. Co robisz w wolnym czasie?

Piszę opowiadanie,spędzam czas z przyjaciółmi
4. Jaki przedmiot lubisz najbardziej?

Haha nie ma takiego!Ale na serio to wf.Haha moje oceny były powalające(2- ze skoku w dal(nie śmiać się)) a na koniec i tak mi 5 postawił xddd
5. Ulubiona postać TDA?

Patricia<33
6. Dlaczego zaczęłaś prowadzić bloga ?

Długa historia:Na początku czytałam różne blogi o TdA aż w końcu zaczęłam prowadzić swojego.Na początku prowadziłam bloga z informacjami o HoA,potem kiedy zaczzęłam czytać opowiadanka na innych blogach również założyłam bloga ze scenariuszami.Blog z recenzjami powstał w podobny sposób.Czytałam bloga z recenzjami i stwierdziłam,że to fajne tak recenzować inne blogi.Teraz powstał blog o Peddie.Założyłam go,bo kocham Peddie i miałam ochotę napisać ich własną historię.
7. Ulubiona potrawa?

Hmm kurczak xd
8. Jak ci z tym że HoA dobiegło końca?

Źle mi z tym!Doła mam
9. Ulubiona piosenka?

Kilka mam piosenek,które lubię: The Veronicas-Lolita,BTR-24/seven,Liber/N.Szroeder-Nie patrzę w dół
10. Ulubiony film ?

Saga Zmierzch i Harry Potter(wszystkie części)

Ja już nie nominuję blogów,bo po prostu wszystkie już chyba nominowałam.Tak,więc 

Wyraźnie inna idzie pisać opowiadanko żeby dzisiaj wstawić o cudownych randeczkach naszych bohaterów i prosi Was bardzo o głosowanie w ankiecie ^^

poniedziałek, 1 lipca 2013

Rozdział 2-''Ty ją oblejesz czy ja mam to zrobić?''


Hej,po raz trzeci i już raczej ostatni dzisiaj!
Napisałam wreszcie to opowiadanie i jak wiecie obijałam się w międzyczasie.No więc dobra czytajcie:

~Z perspektywy Amber~
   Wszystkie pary przeżyły wakacje!Jakie to cudowne!Już się bałam,że Patricia i Eddie jak zawsze się pokłócą,ale na szczęście nie.Właściwie to kiedy oni to zaplanowali?Niestety nie dane mi było zastanowić się nad tym,bo do salonu wszedł Victor z jakąś laską w szpilkach.Wyglądała na niezłą lalunię i coś mi się wydaje,że się z nią nie zaprzyjaźnię,bo gdy tylko weszła do salonu uśmiechnęła się do Eddie'go,a potem do Jerom'a.Mina Patricii na jej widok jest nie do opisania.Stwierdziłam,że lepiej będzie jak nie będzie miała dostępu do dzbanka z sokiem,więc wzięłam go z ławy i trzymałam.Victor przedstawił nam tą dziewczynę.Ona nazywa się Danielle i jest z domu Izydy.Przez kilka dni będzie mieszkała w domu Anubisa,bo w jej domu są jakieś robale.Nie byłam z tego zadowolona,bo ta dziewczyna w tydzień mogłaby zniszczyć wszystkie związki,a właśnie tyle czasu ma u nas spędzić.Ta cała Danielle zdaje się bardzo pragnęła zniszczyć to co ja przez tyle czasu tworzyłam,bo już na dzień dobry uśmiechnęła się do chłopaków,ale oni się z salonu ulotnili.I bardzo dobrze.Podeszłam do Patricii nadal trzymając w ręku dzbanek.
 -Dasz mi ten sok?-Spytała
 -Chcesz ją oblać?
 -Taa
   Dałam jej ten sok,a ona patrzyła chwilę na tą całą Danielle.Chłopcy postanowili wrócić do nas
 -O będzie zabawnie-Powiedział Jerome
 -O mógłbyś mnie oprowadzić po tej szkole?-Zapytała go ta cała Danielle
 -Sorki,ale zajęty jestem-Odpowiedział jej
   Spojrzałam na Patricię,a ona powiedziała mi,że jeszcze nie teraz.
 -To może któryś z Was co chłopcy-Powiedziała słodko i uśmiechnęła się do każdego z kolei
 -Ale zastanów się co robisz-szepnęła do Patricii Bella
 -Spokojnie-rzuciła Patricia i podeszła do tej nowej-Piękny masz początek.Jesteś tu pięć minut i już zarywasz do zajętych chłopaków-Powiedziała do Danielle.
 -I co z tym zrobisz?-Powiedziała złośliwie Danielle
 -Serio chcesz wiedzieć?-Odpowiedziała Patricia pytaniem na pytanie i wylała na nią cały dzbanek soku
   Danielle wściekła się i wybiegła z salonu.Patricia zadowolona z siebie odstawiła dzbanek na ławę i usiadła ponownie na kanapie.Chłopcy jeszcze trochę rozbawieni miną Danielle również do nas dołączyli.

~Z perspektywy Patricii~
   Ta cała Danielle jest na maksa wkurzająca.Zarywa do chłopaków,których nawet nie zna.Nie to,że jestem zazdrosna,ale mogłaby sobie odpuścić.Nie no dobra jestem zazdrosna.Ta dziewczyna chodzi w miniówce i 20 centymetrowych szpilkach!Coś mi się wydaje,że będzie jej trzeba pilnować,może nie tyle jej co chłopaków.Nigdy nic nie wiadomo.
   Była już 13:00,więc wszyscy usiedliśmy przy stole.Do jadalni weszła ta cała Danielle.Oczywiście w miniówce,szpilkach i prześwitującej bluzce.
 -Czy ona nie może się ubrać normalnie?-Szepnęła do mnie Mara.Po jej tonie głosu wywnioskowałam,że też jej ta nowa przeszkadza.
 -Chyba nie-Odpowiedziałam również szeptem
   Ta nowa znowu uśmiechnęła się do chłopaków.
 -Ej masz skurcz szczęki?-Spytał Eddie
 -Nie-Odpowiedziała Danielle
 -To się tak nie szczerz-Powiedział do niej
 -Czemu nie?-Zapytała
 -Bo będziesz miała powtórkę z rozrywki z moim wykonaniu-Zagroził jej
   W sumie to ja bardzo chętnie bym ją oblała,tylko tym razem może jakimś kompotem żeby nie puściło.Ta nowa była mega denerwująca.Do jadalni wszedł Victor.Poinformował nas,że Danielle będzie w pokoju z Marą i Bellą.Współczułam im z całego serca,ale jednocześnie cieszyłam się,że nie będę jej musiała znosić jeszcze w nocy.
    Ta nowa ciągle się szczerzyła.
 -Ty ją oblejesz czy ja mam to zrobić?-Spytał Eddie szeptem.
 -Właściwie to niech oberwie podwójnie-Zaproponowałam
   Wzięliśmy dzbanki z piciem i podeszliśmy do niej od tyłu.Jerome zaczął się śmiać,Alfie chować pod swoją bluzą żeby nie dostać piciem,Amber i Nina cofnęły się trochę,a sok wylądował na głowie i ciuchach Danielle.Uśmiechnęliśmy się do siebie,odłożyliśmy dzbanki na stół i wróciliśmy na miejsca.
 -Czym sobie na to zasłużyłam!?-Krzyknęła Danielle i udając że płacze wybiegła z jadalni.
 -Nie przegieliście?-Zapytała Victoria
 -Niee-Stwierdziliśmy wszyscy razem
   Nina rozejrzała się dookoła i po chwili powiedziała,że o północy robimy zebranie Sibuny u nich w pokoju.Wszyscy się na to zgodziliśmy.Po obiedzie jakby nie mieliśmy co robić.Chcieliśmy gdzieś wyjść żeby nie musieć patrzeć na tą głupią Danielle.Nina i Fabian gdzieś wyszli,Amber też zaciągnęła Alfie'go na spacer,Joy,Victoria i Bella wyszły we trzy na spacer do lasu,a Mara i Jerome poszli na randkę,tylko nie wiem gdzie.Wyszło na to,że wszyscy gdzieś wyszli.
 -Zgaduję,że nie masz ochoty zostawać w domu Anubisa-Stwierdził Eddie-Więc chodźmy gdzieś-Powiedział i bez czekania na odpowiedź wziął mnie za rękę i wyszliśmy z domu Anubisa...

I jak?Podoba się!Patricia oblała tą nową.Uwielbiam jak ona oblewa ludzi!No dobrze to komentujcie!I mam prośbę,niech każdy kto to przeczyta skomentuje.Wystarczy mi zwykła kropka.Nie ma weryfikacji obrazkowej,więc to dosłownie kilka sekund.Zaraz dodam tą nową do zakładki z bohaterami.

Pa<333
Wyraźnie inna♥

Libster blog awards i Versatile Blogger Awards


Hej,po raz drugi i nie ostatni dzisiaj
Więc dostałam nominację od autorki bloga: http://house-of-story.blogspot.com/ 

Tak więc najpierw Libster blog awards

1. Czy możesz powiedzieć o sobie, że jesteś największym fanem TDA?
Nie żeby coś,nie jestem samolubna,ale tak
2. Czy interesujesz się jakimś państwem?
Nie
3. Lubisz jakiś konkretny rodzaj muzyki?
W sumie to nie.Słucham tego co mi się podoba
4. Twoje hobby?
Pisanie opowiadań
5. Ulubiona książka?
Saga Zmierzch
6. Ulubiona para z TDA?
Peddie<333333
7. Ulubiony przedmiot w szkole?
Haha nie ma takiego!Nie no dobra wf
8. Średnia na koniec roku 2012/2013?
5.06
9. Jesteś od czegoś uzależniony?
Nie
10. Masz drugie imię? Jeśli tak to podasz?
Mam drugie imię,niestety.Podam,pośmiejcie się:Maria
11. Ulubiony kolor?
Fioletowy,różowy


Moje pytanka:

  1. Jakie imię Ci się najbardziej podoba?
  2. Ulubiona para z TdA?
  3. Ulubiony film?
  4. Co robisz w wolnym czasie?
  5. Gdybyś miała możliwość zwiedzenia jakiegoś państwa jakie państwo byś wybrała
  6. Ulubiona piosenka
  7. Jakiego przedmiotu w szkole najbardziej nienawidzisz?
  8. Masz rodzeństwo?
  9. Ulubiona pora roku?
  10. Ulubiona postać z serialu,który najbardziej lubisz?
  11. Ulubiony napój?

Ok to teraz Versitile Blogger Awards:



Nominowany powinien"
podziękować nominującemu blogowi.
pokazać nagrodę na swoim blogu.
ujawnić 7 faktów dotyczących siebie.
nominować 10 blogów, które jego zdaniem na to zasługują.
poinformować o tym fakcie autorów.

Tak więc bardzo dziękuję za nominację,a 7 faktów o mnie to:

  1. Uwielbiam pisać opowiadania
  2. Często piszę opowiadania na lekcjach jeśli jest bardzo nudno,najczęściej robię to na religii
  3. Lubię chodzić w skórzanej kurtce
  4. Potrafię płakać z powodów,które niektórym wydają się błahe
  5. Nie potrafię napisać opowiadania bez obijania się w między czasie
  6. Wolę mieć jedną prawdziwą przyjaciółkę niż wiele fałszywych
  7. Zawsze przed zaśnięciem myślę o wielu rzeczach,np o TdA,o moim życiu,o tym co chciałabym przeżyć...

Ok 10 blogów,które nominuję to:

No to ja zaraz wracam do pisania opowiadanka i mam nadzieję,że jeszcze dzisiaj je dodam

Wyraźnie inna♥

?


Hej!
I jak się podoba wygląd bloga?Zrobiony w 15 minut haha.No,ale na serio to piszcie jak się podoba i co ewentualnie byście zmienili.Ja lecę pisać kolejne opowiadanie.Na Peddie juz dodałam,więc zapraszam na peddiemystory.blogspot.com Dodawajcie się do obserwatorów.Zadawajcie mi pytania jeśli jakieś macie:ask.fm/TulaxD

Wyraźnie inna♥

niedziela, 30 czerwca 2013

Rozdział 1-''I oto chodziło''


Hej,hej!
Napisałam przed chwilą pierwszy rozdział mojego 4 sezonu.Tak dla jasności to 3 sezon już pisałam(był przed tym jak pisałam summer story.Połowa jeszcze była pisana jako scenariusze).O dziwo wyrobiłam się z pisaniem do 21:00.Sukces!No dobra czytajcie:


~Narrator~
   Właśnie rozpoczyna się kolejny rok szkolny w brytyjskiej szkole z internatem.Jest to także ostatni rok w liceum dla uczniów z domu Anubisa i kilku innych domów.Wszyscy mieszkańcy domu Anubisa jak najszybciej chcieli powrócić do szkoły po wakacjach,bo zwyczajnie stęsknili się za swoimi przyjaciółmi,za tymi wszystkimi przeżyciami z tego domu-kłótnie,wspólne odkrywanie sekretów,miłość.W domu Anubisa były juz amerykanki,czyli Nina i Victoria-bliźniaczki.Czekały wspólnie za resztę.Nie zajęło to jednak dużo czasu,bo już po piętnastu minutach od ich przyjazdu do domu Anubisa weszła para-blondynka w wysokich obcasach i ciemnoskóry chłopak niosący w ręcach chyba z pięć walizek koloru różowego,które jak można się domyślić należały do Amber oraz jedną koloru czarnego,należącą do niego.Blondynka szybko wbiegła do salonu,gdzie siedziały siostry i przywitała się z nimi.Alfie,kiedy tylko pozbył się tych walizek,również wszedł do salonu aby powitać koleżanki.Po gorących powitaniach usiedli na kanapie i opowiadali sobie o wakacjach.Amber nie mogła się nachwalic cudownymi wakacjami spędzonymi ze swoim chłopakiem-Alfie'm.Nina i Victoria natomiast nie miały o czym opowiadać gdyż całe wakacje spędziły u kuzynów w Holandii.Po godzinie do domu weszło kilka kolejnych osób-Mara,Jerome i Bella.Weszli powoli do salonu i od razu rzucili się do powitań.W domu Anubisa było już siedmiu uczniów,co oznacza,że czekają na pozostałą czwórkę.Po niecałej godzinie do domu Anubisa zawitał kolejny mieszkaniec.Był nim Fabian.Gdy tylko wszedł do salonu Amber zarządziła masową ewakuację gdyż wiedziała o tym,że ta dwójka nie widziała się od końca poprzedniego roku i chciała aby nadal byli razem,a biorąc pod uwagę wydarzenia z poprzedniego roku nie była pewna czy ktoreś z nich nie zmieniło zdania co do tego związku.Zostawiła ich samych w salonie,a sama wraz z resztą stała pod salonem i słuchała ich rozmowy,która na początku nie była fascynująca,ale po chwili ciszy Amber zajrzała ukratkiem do salonu i zobaczyła całującą się dwójkę-Ninę i Fabiana oczywiście.Razem z resztą mieszkańców domu powróciła do salonu i wszyscy ponownie zaczęli rozmawiać o tym jak spędzili wakacje.Po niedługim czasie do salonu zawitały dwie kolejne mieszkanki domu-dwie przyjaciółki-Patricia i Joy.Kiedy wchodziły do salonu wyglądały jakby się sprzeczały-jedna z nich chciała uniknąć odpowiedzi na pytanie przyjaciółki i jak łatwo się domyślić tą osobą była Patricia.Pytanie tylko czy nie chciała odpowiadać na pytanie Joy dlatego,że dotyczyło ono Eddie'go czy też miała inny powód.Jednak kiedy weszły do salonu uśmichnęły się miło do reszty i przywitały z nimi.Dosiadły się i zaczęły rozmawiać z przyjaciółmi na różne tematy.Do salonu w pewnym momencie wszedł woźny,czyli Victor.
 -Jest godzina 10:00,a wy już tutaj?-Spytał spokojnie,co zdziwiło wszystkich obecnych
 -No proszę pana my się po prostu stęskniliśmy-Powiedziała Amber
 -To się cieszcie smarkacze!O zasadach panujących w tym domu mam nadzieję nie muszę przypominać.-Powiedział i wyszedł.Zapewne poszedł do swojego pokoju.
   Była godzina 11:00.Przed domem Anubisa zatrzymała się taksówka,z której wysiadł przystojny blondyn-Eddie.Wszedł pewnie do domu Anubisa,a następnie do salonu.Przywitał się z każdym po za jedną osobą,po za,jak każdy zapewne w tej chwili myślał,dziewczyną.Spojrzał na nią,a ona przybrała wrogą minę.
 -I co myślisz,że mam ochotę z Tobą gadać?-Zapytała surowym głosem
 -No wiesz mogłabyś odpuścić-Odpowiedział chłopak
 -A może ty zacząłbyś się o to starać?-Odpowiedziała pytaniem na pytanie dziewczyna podnosząc głos i wstając z kanapy,na której siedziała
 -I kto to mówi?-Spytał blondyn krzyżując ręce na piersi
 -No jak to kto?Ja tak mówię!
   Amber zrobiła przerażoną minę jak każdy inny siedzący w pokoju,nawet Jerome.Wszyscy bali się,że nie zaznają spokoju w tym domu,bo ta dwójka będzie się ze sobą całymi dniami kłócić.Mylili się jednak,bo Patricia i Eddie spojrzeli na nick i zaczęli się śmiać.
 -Z czego się śmiejecie!?-Zapytała oburzona Amber
 -Gdybyście tylko widzieli swoje miny...-Powiedziała Patricia
 -Ale o co chodzi?-Pytała blondynka
 -Dobra koniec z żartami-zarządził Eddie po czym podszedł do dziewczyny,z którą jeszcze minutę temu się kłócił i przytulił ja na powitanie.
   Amber spojrzała na nich bardzo dziwnie,a następnie wybuchła.
 -Nie róbcie tak nigdy więcej!Wiecie jakiego stracha mi napędziliście?!
 -I o to chodziło-odpowiedzieli razem i przybili ''piątkę''


I jak?Podoba się?Wiem,że nudny,ale to dopiero pierwszy rozdział.Wchodźcie na mojego bloga o Peddie:peddiemystory.blogspot.com I piszcie komentarze.I z góry ostrzegam,że za chwilę wygląd bloga ulegnie gwałtownej zmianie-będzie bardzo,bardzo surowy.Ale nie przejmujcie się,do jutra wszystko będzie cacy.No to czekam na komy!Aha i przeczytajcie to jeśli ktoś nie czytał(to z bloga o Peddie,więc jeśli ktos to czytał to niech już nie czyta) Przeżycia po końcu TdA~by ja

Pa<333
Wyraźnie inna♥

sobota, 29 czerwca 2013

Summer story 25


Hej,hej!
Co tam?Ja ubolewam nad faktem,że to już koniec TdA,ale nie piszę teraz o tym,bo się na maksa zdołuję.Jeśli macie ochotę przeczytać o tym co czuję w związku z końcem TdA zapraszam tu:Kliknij
Zapraszam na mojego drugiego bloga z opowiadaniami.Są one o Peddie:peddiemystory.blogspot.com Zapraszam do dołączania do obserwatorów.Tutaj,jeśli ktoś nie obserwuje(obserwatorzy są na dole) i tam.Teraz już opowiadanie:


   Kiedy już skończyliśmy te czułości oboje patrzyliśmy sobie w oczy.
 -Wracajmy-Powiedział Eddie
 -Dobra-Odpowiedziałam
 -Jak stąd wrócić-Spytał rozglądając się dookoła
 -Nie mam pojęcia-Odpowiedziałam-Chodźmy pierwszą lepszą dróżką.Gdzieś chyba dojdziemy
   W ogrodzie Amber można się było zgubić.Pomimo tego,że kiedy tu szłam próbowałam zapamiętać drogę to i tak nie miałam pojęcia jak wrócić.Po jakiś 30 minutach błądzenia udało się nam dojść do miejsca,które Amber zwie domem,ja natomiast zwę to pałacem.Poszłam do pokoju,a tam jedna wielka konspiracja.Amber,Nina,Joy i Piper w jednym pokoju.Nawet nie zauważyły,że tam weszłam.
 -Ej tworzycie kospiracje beze mnie?-Zapytałam
 -Ou...Patricia?My tu tylko dyskutujemy na temat...-Zaczęła Amber
 -...na temat nowego roku szkolnego...-dokończyła niepewnie Nina
 -Taa jasne...A teraz na serio?
 -No bo my ten...-Zaczęła Piper
   I nagle do pokoju wbiegł Alfie
 -Ej dziewczyny uważajcie,bo...Ou Patricia??Hejka-Powiedział
 -Czemu wszyscy się tak dziwnie zachowujecie?-Spytałam Alfie'go,bo wiedziałam,że on zaraz wszystko wygada
 -Próbujemy Was pogodzić-Wypaplał
   Amber zgromiła go wzrokiem.Potem spojrzała na mnie i spróbowała mi wmówić,że Alfie tylko zartuje.Spojrzałam na nią.Alfie w tym czasie wybiegł z pokoju.Powiedziałam dziewczynom,że mogą już sobie odpuścić to planowanie.Piper spojrzała na mnie z niedowierzaniem.Potem podeszła do mnie i przytuliła.Chyba zrozumiała o co chodzi.
 -Ej powie mi ktoś o co chodzi?-Spytała Amber
 -Oh Amber...Oni się pogodzili-Wytłumaczyła krótko moja siostra
   Amber pisnęła z radości i powiedziała,że musimy zorganizować sobie przyjęcie na happy end.Amber postanowiła,że zrobimy je ostatniego dnia pobytu u niej.Potem ona i Nina poszły z naszego pokoju,co mnie bardzo zdziwiło,bo od kiedy Amber tak po prostu wychodzi z pokoju bez uzyskiwania dodatkowych informacji...W sumie to cieszyłam się z tego,bo nie musiałam jej o niczym mówić...
~♫~♫~♫~♫~♫~♫~♫~♫~♫~♫~♫~♫~♫~♫~♫~♫~♫~♫~♫~♫~♫~♫~♫~♫~♫~♫~♫~
   Tydzień u Amber upłynął bardzo szybko i zabawnie.W sumie to nigdy nie pomyślałabym,że Amber potrafi robić coś innego po za chodzeniem na zakupy,a jednak.W tym tygodniu zachowywała się jakby nie była rzadną modnisią.To ona przeważnie zaczynała wszystkie wygłupy.Byliśmy u niej już ostatni dzień.Amber zarządziła małe przyjęcie na szczęśliwy koniec.Ostatniego dnia o 18:00 spotkaliśmy się wszyscy w salonie.Amber zaczęła podsumowanie.
 -Więc tak...Z pewnością dla każdego te wakacje były trochę zakręcone,ale najważniejsze jest to,że wszyscy się pogodzili...
   Potem wszyscy się pożegnaliśmy i każdy wrócił do siebie,no prawie każdy.Został tydzień wakacji,więc niektórzy postanowili spędzić go wspólnie.Alfie został u Amber jeszcze na 4 dni,Mara jedzie na kilka dni do Jerom'a,Nina do Fabiana,a cała reszta,czyli ja,Piper,Joy i Eddie wracamy tam skąd przybyliśmy.
~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~
   Ostatni dzień wakacji...Sama nie wiem czemu,ale cieszę się z tego dnia.Cały ten dzień spędziłam na łące-na tej samej łące,na której tyle się w te wakacje wydarzyło.Nie byłam tam oczywiście sama-byłam tam z Eddie'm.Wspominaliśmy wszystko co wydarzyło się w te wakacje.Od ogniska u Lucy po dzisiejszy dzień.Kiedy mieliśmy już stamtąd wracać Eddie mnie zatrzymał.
 -Nigdy nie zapomnę tych wakacji,a szczególnie tego co razem przeszliśmy-Powiedział
 -To były najlepsze wakacje w moim życiu-Stwierdziłam
   Spojrzeliśmy sobie głęboko w oczy,a następne pocałowaliśmy się...

This is the end


Oczywiście to tylko koniec tej historii,bo jeśli ktoś czytał tamto na tamtym blogu to wie,że ja nie przestaję pisać.Piszcie komentarze.Niedługo zmienię wygląd bloga,bo dochodzą mnie słuchy,że niektórym ucina połowę tekstu.I takie pytanie:
Jutro zacznę pisać tu na blogu mój 4 sezon(potem będzie też 5 xd) i takie pytanko:wolicie Jarę czy Jeroy?Piszcie w komentarzach

Pa<33333
Wyraźnie inna♥

środa, 26 czerwca 2013

Pytanko?


Hej!
Więc tak na szybko.Jest sprawa,bo wydaje mi się że już skończę Summer story,bo już nie mam pomysłu co pisać,no ewentualnie napiszę jeszcze jedno ostatnie opowiadanie na zakończenie dzisiaj i Summer story is the end!Więc teraz tak:
  • Będę pisać swój 4 sezon
  • I pytanie:Mam pisać na podstawie mojego 3 sezonu czy według 3 sezonu,który jest na nickelodeon?
  • Odpowiedzi w komentarzach
Mam też takie info.W ten piątek będzie premiera filmu TdA na nickelodeon zaraz po premierze ostatniego odcinka 3 sezonu :( Smutaaas :( Ostatni odcinek :( Koniec TdA,chyba.Najwyżej zacznę oglądać wszystko od początku xd Dobra odpowiadajcie w komentarzach.

Pa<33
Wyraźnie inna♥

wtorek, 25 czerwca 2013

Summer story 24


Hej,hej!
Mam kolejną część Summer story i przydługawą pogadankę na końcu notki,która koniecznie musicie przeczytać.Ale zacznę od opowiadania:


-Że co zrobiłaś!-Ledwie się powstrzymałam żeby nie zacząć krzyczeć na własną siostrę.
 -Napisałam mu sms-a żeby zaczął się zastanawiać jak ma Cię przeprosić-Powtórzyła po raz trzeci Piper
 -Tak,tak rozumiem-Powiedziałam-Ale po co?-Spytałam
 -Bo widzę jak cierpisz!-Odpowiedziała
   Niby byłam na nią zła za to,ale w głebi cieszyłam się z tego.Może przynajmniej ona przemówi mu do rozumu?Łudziłam się,ale sama sobie w to nie wierzyłam.Pewnie skończy się na jakiejś banalnej kłótni.Pobyt u ciotki już totalnie mnie wykańcza,chociaż jesteśmy tu tylko 2 godziny.Kochana ciotunia Camila dobija mnie jeszcze bardziej,a myślałam że to nie możliwe,ciagle mi wypomina,że mogłabym się lepiej uczyć,mieć wielu przyjaciół,że Piper jest ode mnie lepsza...Piper ciągle protestuje i próbuje ciotce wpoić to że my jesteśmy bliźniaczkami i jesteśmy sobie równe,ale to wszystko na marne.Obie właśnie siedziałyśmy w pokoju wkurzone na maksa.Nie miałyśmy najmniejszego zamiaru gadać z ciotką ani nawet przebywać w jej pobliżu,więc siedziałyśmy w pokoju i z nudów obgadywałyśmy kogo się dało.Spędziłyśmy tak dwie godziny.Po tych 2 godzinach do pokoju wpadł mój kuzyn,no właściwie to nasz kuzyn,ale Piper go nie lubi.Podszedł do mnie i zamiast się normalnie przywitać ten podszedł do mnie przytulił,a potem przycisnął sobie moją głowę do siebie i zaczął wypytywać co tam u mnie.Czy on też wiedział,że mam humor taki,że bez kija nie podchodź?Chyba najwyraźniej tak,bo z lekka poprawił mi ten mój beznadziejny humor.Przez te wygłupy,które sobie Daniel,bo tak się nazywał,postanowił robić wylądowałam na podłodze.Podniosłam się i usiadłam po turecku na podłodze i na niego spojrzałam.Daniel zrobił minę zbitego psiaka,a ja zaczęłam się śmiać...

   3 dni później
   Dzisiaj miałyśmy pojawić się u Amber.Szczerzę mówiąc to bardzo się tego bałam.Sama nie wiem czemu.Postanowiłam nie zwracać na siebie uwagi Amber,która jak zawsze musi wszystko wiedzieć,więc ubrałam się normalnie,no normalnie jak na mój obecny stan.Założyłam krótkie białe spodenki i czarną bluzkę z koronką na ramionach.Do tego jakiś wisiorek,kilka bransoletek i czarne conversy.Piper stwierdziła,że ani trochę nie widać że jestem w podłym nastroju.Zeszłyśmy na dół.Ciotka powiedziała,że nas odwiezie.Całą drogę siedziałyśmy cicho.Kiedy dotarłyśmy na miejsce naprawdę zdziwiłyśmy się.Zobaczyłyśmy pałacyk.W nim mieszka Amber?Tak,bo 2 minuty później wybiegła nam na powitanie.Przytuliła każdą z nas.Zaprosiła nas do środka.Ledwie przekroczyłyśmy próg,a ona zaczęłam nawijać o pogodzeniu Niny i Fabiana.To oni się pokłócili?Ale jak,kiedy,gdzie?Co?Nie mogłam w to uwierzyć.Amber powiedziała,że zorganizujemy im piknik i miejmy nadzieję,że się pogodzą.Cały czas słuchając tej jej gadki czułam się coraz bardziej zdołowana.Amber spojrzała na mnie i po prostu nie wytrzymała,zapytała co się stało.Nic nie odpowiedziałam.Amber po chwili namysłu stwierdziła,że ma do pogodzenia jeszcze jedną parę,ale ja jej powiedziałam,żeby się lepiej nie mieszała.Po godzinie zaczęli się zjeżdżać inni.Najpierw pojawił się Alfie i pierwsze co powiedział to ''Jaki Londyn jest piękny'' a potem przytulił Amber i ją pocałował.Razem z Alfie'm jak łatwo się domyślić przyjechał Jerome,a z nim Mara,z Marą Joy,a z Joy,no właściwie to na niej kończy się ten łańcuszek.Siedzieliśmy w ogromnym salonie i rozmawialiśmy.Jerome a Alfie'm jak zawsze coś odwalali,Amber się oburzała,a my przyglądaliśmy się tej całej szopce.Było to naprawdę zabawne,na tyle zabawne żeby poprawić sobie humor.Niestety coś musiało mi go na powrót zniszczyć,właściwie to ktoś nie coś,a konkretniej Eddie-tak ten palant,który mnie trzy dni temu rzucił.Nie było tylko Niny i Fabiana,więc Amber dokładnie wszystkim omówiła swój przewspaniały plam,polegający na sprowadzeniu Niny i Fabiana w jedno miejsce,a potem nie pozwoleniu im stamtąd pójść póki się nie pogodzą.Nie no genialne!My jeszcze ich mamy tam pilnować.Chyba puszczę pawia.Piętnaście minut później do domu Amber,o ile to miejsce można nazwać domem,przyjechała Nina.Nic jej nie mówiliśmy zabrałyśmy ją na krótki spacer po ogrodzie.Po niecałych 10 minutach Amber dostała wiadomość od Alfie'go,że Fabian już jest.Skierowaliśmy się w stronę zacienionego miejsca,któe wybrała Amber.Było tam już wszystko gotowe,bo Amber miała tam służbę.Zostawiliśmy więc Ninę i Fabiana samych.Schowaliśmy się żeby w razie czego coś zrobic.Byliśmy na tyle blisko,że wszystko słyszeliśmy.Przepraszali się chyba z tysiąc razy nawet nie wiem za co.Nie miałam ochoty ich w ogóle słuchać.Kiedy się wreszcie pocałowali myślałam,że zaraz się rozbiję na malutkie kawałeczki.
   Kiedy już przestali się zjadać my wróciliśmy do salonu żeby nie podpaść.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
   Był wieczór.Siedziałam sama w pokoju,który przez tydzień mam dzielić z Piper i Joy.Wszyscy sobie gdzies poszli.Nina z Fabianem na spacer,Amber i Alfie też.Mara z Jerome'm ogladają jakiś film,a moja siostra i Joy mają jakąś konspiracje i coś knują,pewnie plan jak pogodzić mnie i Eddie'go.Nie chciałam siedzieć sama,więc postanowiłam wyjść na spacer.Szłam po ogromnym ogrodzie i w sumie to sama nie wiedziałam gdzie idę,bo był taki ogromny.Jak Amber się tam nie gubi tego nie wiem.Szłam sobie pierwszą lepszą dróżką i próbowałam zapamiętać drogę żeby się potem nie zgubić.Było chłodno,ale nie bardzo mi się chciało wracać do miejsca,które Amber zwie domem.Szłam dalej,bo oczywiście moja intulicja mi tak kazała.I pewnie jak zawsze będzie źle.Szłam już jakis czas w tym samym kierunku.W pewnym momencie zobaczyłam pewną osobę.Miałam ochotę zawrócić,ale z drugiej strony miałam ochotę tej osobie wygarnąć za to wszystko co ostatnio przechodzę.Jak łatwo się domyślić tą osobą był Eddie.Podeszłam do niego.
 -Pogadajmy-Zaproponował
 -A mamy o czym?-Zapytałam.Próbowałam być twarda
 -Raczej tak-Odpowiedział spokojnie
 -Jak ty możesz zachować spokój?!-Spytałam,chociaż w sumie to już zaczynałam krzyczeć
 -Ej dlaczego już zaczynasz na mnie wrzeszczeć.Jeszcze nic nie powiedziałem-Powiedział nadal spokojnie
 -A więc proszę zacznij coś mówić-Powiedziałam,chociaż w sumie to znowu krzyknęłam
 -Przepraszam-Powiedział spokojnie.Denerwował mnie już ten jego spokój
 -I co?Myślisz że to wystarczy!?Czy ty wtedy w ogóle pomyślałeś sobie o mnie?O tym jak ja się będę przez Ciebie czuła!?Niech zgadnę pewnie nie!-Wygarnęłam mu prosto z mostu-Myślisz,że tak łatwo jest mi zapomnieć?-Dodałam już spokojnie
 -Nie,ale...-Zaczął,ale mu przerwałam
 -Jeszcze nie skończyłam-Powiedziałam-Jeśli jeszcze raz zrobisz coś takiego nawet nie masz po co próbwać mnie przepraszać,bo Ci nie wybaczę!-Powiedziałam juz trochę spokojniej niz te wszystkie poprzednie zdania
 -Czekaj,czyli ty...-Zaczął pytanie,ale my przerwałam
 -Tak,wybaczam Ci-Skończyłam
   Potem podszedł do mnie i pocałował.Ten pocałunek był inny  
niz te wszystkie inne do tej pory.Był dłuższy,namiętniejszy i
wyrażający więcej niż tysiąc słów.Kiedy się już od siebie
odkleiliśmy spojrzeliśmy sobie głęboko w oczy.
 -Kocham Cię-Powiedział to pół szeptem
 -Ja Ciebie też
   Po tych słowach nasze usta złączyły się w kolejnym namiętnym pocałunku


No i jak?Wysiliłam się pisząc to i przyznam że trochę mi to zajęło,ale biorąc pod uwagę moje konwersacje na gg to jednak i tak szybko to napisałam.Teraz pogadanka!

Uwaga!Koniecznie to przeczytaj!


Pod ostatnim opowiadaniem były tylko 3 komentarze z czego przyznam szczerze jestem niezadowolona!Gdzie te czasy kiedy pod opowiadaniem było prawie 10 komentarzy?Pytam się gdzie te czasy?Komentarze bardzo motywują i chciałabym żeby było ich więcej niż było pod ostatnim postem.I teraz dla porównania.Blog który założyłam w niedzielę o ile się nie mylę pod jednym z opowiadań ma 9 komentarzy!Co wy na to?Tak więc proszę komentujcie!
I jeszcze jedna sprawa: Niech ten post skomentuje każdy kto go przeczytał.Chcę zobnaczyć ile Was wgl jest.Można komentować z anonima jeśli nie macie konta.Wystarczy mi zwykła kropka.Nie trzeba żadnych obrazków rozszyfrowywać ani nic,więc poświęćcie te pół minuty na napisanie komentarza.

Proooosze *.*


Teraz juz się żegnam!

Pa<333
Dobranoc<33333
Wyraźnie inna♥

niedziela, 23 czerwca 2013

Summer story 23


Hej,hej!
Haha po słuchaniu tej samej piosenki przez pół dnia w kółko cheć do pisania wreszcie wróciła.Tak więc napisałam nowe opowiadanie.Mam nawet tytuł dla niego: ''Czy życie nie dość mnie już ukarało?''
Haha no dobra.Walnę sobie możę dzisiaj dedyka?A dam!A co mi tam?!No bo co innego mogę robić?Odwala mi znów!Więc tak żeby nie było to dedyk dla mojej nowej koleżanki(chyba co nie?)Oli znanej Wam chyba doskonale Patricii Miller z bloga o Peddie,którego wprost uwielbiam.
Dobra nie zanudzam,tylko dam to opowiadanie,bo się zaraz zanudzicie chyba:


No i moja durna intulicja jak zawsze prowadzi do czegoś złego.Otóż zostałam na tej łące i ni stąd ni z owąd pojawił się James.Tak ten James,który myślał,że jesteśmy razem,ten sam przez którego pokłóciłam się z Eddie'm!Przyszedł po prostu na tą łąkę i mnie pocałował.Mało brakowało że mnie pocałował!Trzymał mnie tak,że nie mogłam się uwolnić i z pewnością wyglądało to tak jakbym tego chciała.Kiedy ten debil naruszał moją nietykalnośc osobistą zdążyłam kątem oka zobaczyć pewną ważną dla mnie osobę-Eddie'go.Zastanawiałam się za jakie grzechy ciągle dzieje mi się coś złego.Jak tylko James mnie póścił wygarnęłam mu co o nim myślę.
 -Ty debilu!Czy ja nie mogę mieć normalnego życia?!Czy ty musisz się wtrącac w moje życie!W ogóle skąd ty wiesz o tym miejscu!I coś ci powiem!Wiesz kim jesteś!?Jednym wielkim zboczeńcem!-Wrzasnęłam i pobiegłam gdzies w las.
   Nie miałam pojęcia gdzie biegnę,nawet nie wiedziałam gdzie jestem.Byłam po prostu wściekła,zła,wkurzona,rozgoryczona!Towarzyszyło mi w tamtej chwili wiele uczuć i w sumie to sama nie wiem jak się wtedy czułam.Kiedy już trochę emocje opadły usiadłam pod drzewem i po prostu się rozpłakałam.Po chwili usłyszałam kroki,więc szybko otarłam łzy i ogarnęłam się.
 -Jesteś z siebie zadowolona prawda?-Usłyszałam pytanie.Nadawcą był nie kto inny jak Eddie
 -Dlaczego mam być!-Krzyknęłam chociaż nie chciałam-On mnie pocałował,a ja tego nie chciałam!-Znów krzyknęłam
 -To dlaczego wyglądało to tak jakbyś tego chciała?-Spytał-I wiesz co?Z nami koniec!Nienawidzę Cię-Oznajmił mi i odszedł
   Co on sobie właściwie myślał?Pewnie pomyślał,że przez ten cały czas się nim bawiłam.Nie mogłam po prostu wytrzymać i rozpłakałam się.Dobrą godzinę zajęło mi uspokojenie się.Potem postanowiłam wrócić do domu z nadzieją,że chociaz tam zaznam jako takiego spokoju,ale grubo się myliłam.Kiedy tylko wróciłam do domu rodzice od razu powiedzieli mi że mam się pakować,bo rano jedziemy do ciotki.Czy życie nie dość mnie już dzisiaj ukarało?!Weszłam do pokoju i opadłam bezwładnie na łóżko.Leżałam tam początkowo w ciszy,ale po jakiś 10 minutach założyłam na uszy słuchawki i włączyłam piosenki mojego ulubionego zespołu na maksymalną głośność.Leżałam tak chyba z 2 godziny.Kilka razy w pokoju byli moi rodzice.Darli się,ale ja nawet nie zdjęłam słuchawek,po prostu ich nie słuchałam.Nie miałam już dzisiaj na nic ochoty.Koło 20:00 wreszcie się ogarnęłam i spakowałam.Przeczytałam jeszcze sms-a od Amber z listą rzeczy,które mam ze sobą zabrać jak będę do niej jechać.Wysłała go dzisiaj do wszystkich.Spakowałam to co było potrzebne i poszłam do łazienki.Wzięłam szybko prysznic i przebrałam się w piżamę.Do kosmetyczki spakowałam potrzebne mi kosmetyki i ją włożyłam do torby.Potem położyłam się do łózka i po prostu zasnęłam.Chyba miałam już dośc tego beznadziejnego dnia.
   Następnego dnia rano obudziła mnie mama.Powiedziała że mam się ubierać.Wstałam niechętnie z łóżka i poszłam do łazienki.Byłam w podłym nastroju,więc założyłam czarne rurki,czarną koszulę z koronkowym kołnierzykiem i koronką na ramionach,do tego czarne conversy i czarne bransoletki.Zeszłam na dół z torbą.Mama zawołała mnie jeszcze do kuchni na śniadanie.Nie bardzo chciało mi się jeść,ale się zmusiłam żeby rodzice nie dopytywali się co się stało.
   Kiedy skończyliśmy jeść rodzice poszli do samochodu zapakować torby.Gdy rodzice zniknęli za progiem jadalni Piper zadała mi pytaie.
 -Ci się stało?
   Opowiedziałam jej o wszystkim dokładnie.Gdy skończyłam przytuliła mnie i spróbowała pocieszyć.Nie udało jej się,ale próbowała.To było najważniejsze.Po 10 minutach rodzice wrócili i powiedzieli że już jedziemy.
 ''Czy może być jeszcze gorzej?''-Zadałam sobie w myślach to pytanie


Hehe i jak?Fatalnie no nie?No przecież wiem!Zaraz zaczniecie mi wypisywać dlaczego to robisz itd prawda?Dobra nie ważne.Zapraszam was na mojego nowego bloga o Peddie.Dodałam tam opisy bohaterów z czego sporo można wywnioskować.peddiemystory.blogspot.com Wbijać tam i dołączać do obserwatorów!Jutro prawdopodobnie 1 rozdział tam się pojawi,bo jak się ma taką wspaniałą szkołę jak moja to ma sie od jutra wakacje!

Pa<333
Wyraźnie inna♥

sobota, 22 czerwca 2013

Summer story 22

  
Hej,hej!
Mam dla was opowiadanie.Mam se wakacje,więc będę pisać częściej,bo więcej czasu,ale tak czy inaczej to zależy od weny.No cóż.Czytajcie:


Po krótkiej chwili usłyszałam znienawidzony przez siebie głos-głos Avana.No oczywiście moja intulicja jak zawsze omylna!Nie chciałam iść stąd i musi się wydarzyć coś złego.Co tym razem Avan chce ode mnie.Najgorsze w tym wszystkim jest to że niewiele osób zna to miejsce.Avan nie zbliżał się do mnie tylko stał w tym samym miejscy co przed chwilą.O co mu chodziło.Przyszedł tutaj i po prostu sobie stoi?Trochę dziwne zachowanie,ale ja tam się z tego cieszę.Avan po chwili postanowił przemówić.
 -Chciałem Cię przeprosić-Zaczął.Co?On i przeprosić?To chyba sen!-Ostatnio zrozumiałem,że dziewczynami nie można się bawić...I postanowiłem przeprosić każdą dziewczynę w tym mieście za to że się nią bawiłem.Więc Przepraszam-Dokończył
 -Co Cię o tym przekonało?-Zapytałam.Szczerze to byłam bardzo ciekawa.
 -Zakochałem się-Odpowiedział i poszedł
   Po chwili zniknął gdzieś w gęstwinie drzew,a ja zostałam sama,znów.Myślałam przez chwilę o tym co mówił Avan.Dziwneee....on się nie zakochuje,ale nie interesowało mnie to,bo przynajmniej dzięki temu ja będę miała spokój.Mój spokój jednak nie trwał długo bo po jakiś pięciu minutach usłyszałam trzask gałęziMoje myśli były różne.Na początku pomyślałam,że Avan tylko próbował mnie wkręcić i dlatego to wszystko powiedział żeby mnie rozkojarzyć,a teraz wróci i nie wiem co zrobi i wolę nie wiedzieć.Potem pomyślałam,że może Dave sobie robi żarty,ale w to raczej wątpię,bo gdyby tak było usłyszałabym Joy,bo w końcu są w tej chwili razem,chyba.Nie miałam pojęcia czy uciekać stamtąd jak najszybciej się da czy tam zostać.Chciałam uciec,ale jakis głosik w mojej głosie nakazał mi tam zostać.


Wiem,że krótkie,ale nie mam weny jakoś.Założyłam sobie nowego bloga,ale na razie nic nie piszę,bo póki co piszę historię w zeszycie,potem przepiszę i wstawię na tamtego bloga,ale dołączajcie do obserwatorów:peddiemystory.blogspot.com Będzie to blog o Peddie.Więcej informacji wkrótce na tamtym blogu.
Wiem też już chyba dlaczego jest tak mało komentarzy.Ja po prostu beznadziejnie piszę prawda?To co pisze jest głupie i dlatego nie ma komentarzy?
I jeszcze jedno.


Kiedy to było.Bo albo ja mam już sklerozę albo nie oglądałam tego odcinka.Napiszcie mi mniej więcej kiedy to było :-)

Pa<33
Wyraźnie inna♥

czwartek, 20 czerwca 2013

Summer story 21


Hej;
Powiem wam tyle:miałam nie dodawać,bo nie ma 10 komentarzy,ale za bardzo Was kocham żeby nie dodać.Więc proszę bardzo czytajcie:

   Kiedyś chyba zabiję moich rodziców!!!Kiedy wróciłam do domu oznajmili mi iż mam jechać do ciotki!Mniejsza z tym że do cioci,bo może bym to jednak przeżyła,ale mam jechać do  siostry mojego taty,która mnie nienawidzi,ja jej zresztą też nie lubię.Ona myśli że ja jestem nikim i że Piper jest najlepsza.Jest gorsza od rodziców.Próbowałam się wykręcić,ale nie udało mi się.Jutro muszę jechać z Piper do znienawidzonej ciotki!Wspaniale!Jeden jedyny pozytyw jest taki,że nie będę tam sama tylko z Piper.I na całe szczęście będziemy tam tylko 3 dni,bo potem jedziemy do Londynu,a właściwie to tylko zmeiniamy trochę  nasze położenie w stolicy Anglii,gdyż nasza nasza ciocia też tam mieszka.
   Kiedy już poddałam się poszłam do swojego pokoju.Nie zdążyłam nawet dobrze do niego wejść,a już pojawiła się Piper.Wyglądała na podekscytowaną,ale nie wiedziałam z jakiego powodu,napewno nie mojego.Spytałam spokojnie co się stało.Piper opowiedziała mi o nocy spędzonej u tego swojego chłopaka.Mówiła mi o tym jak robili różne głupoty w ogrodzie.Stwierdziłam,że zachowywali się gorzej niż dzieci,bo postanowili się tarzać w trawie...Potem obejrzeli sobie jakąś komedię romantyczną i pół nocy przegadali.Nie wiem w sumie czemu ona jest tym tak zachwycona.Ja myślałam że coś więcej się działo skoro moja siostra tak to przeżywała.Piper dostała sms-a i od razu wyszła z mojego pokoju.Pewnie ma zamiar spotkać się ze swoim chłopakiem zanim pojedziemy do cioci,której tak naprawdę obie nienawidzimy.Niecałą minutę po wyjściu Piper zadzwoniła Joy.Mówiła coś o tym że świetnie układa jej się z Dave'm i że w nocy mieli niezły ubaw,bo poszli na łąkę i spędzili tam kilka godzin rozmawiając i co chwilę się całując.Potem rozłączyła się...Jakby tak się zastanowić to dawno się z Dave'm nie widziałam.W sumie to trochę szkoda,bo z nim zawsze było zabawnie,a szczególnie wtedy kiedy się o coś zakładaliśmy.Z tego co wiem to jutro wieczorem jedziemy do Londynu,więc mam dzisiaj cały dzień na...No właśnie na co?Co mogę dzisiaj robić.Piper sobie poszła,Joy pewnie też co równa się z tym że Dave również.Czyli co?Zostaję sama?No w sumie to z rodzicami!Stwierdziłam że sprawdzę facebook'a,ale po 10 minutach mi się odechciało.Poszłam do łazienki się przebrać.Założyłam białe spodenki,białą bluzkę z czarną czaszką,czarną bransoletkę i czarne conversy.
   Wyszłam z domu.Nigdzie się nie spieszyłam,ale zaczęłam kiedy zobaczyłam Avana.Szybko skręciłam w prawo,w stronę łąki.Nie wiem dlaczego,ale coś mnie tam ciąnęło.Mimo woli tam poszłam.Spojrzałam na nią i stwierdziłam,że będzie mi brakować przez te 10 dni tego miejsca,chwili spędzonych tutaj...No dlaczego rodzice mnie nienawidzą i wysyłają do ciotki?Postanowiłam nie zadręczać się już tym dłużej.Nie miałam zielonego pojęcia co robić,ale nie miałam ochoty stąd iść.Usiadłam więc sobie pod drzewem i nic nie robiłam.W sumie to nic nie robienie było przyjemne dopóki nie usłyszałam że ktoś tu idzie.Zerwałam się z miejsca i rozejrzałam.Nie wiem co było powodem tego,że tak się przestraszyłam,ale zdaje się że miałam do tego powód.


Nudnawe,no nie?Proszę o komentarze,bo one strasznie motywują do pisania i wgl.No i jeśli będzie duuuużo komentarzy pod tym opowiadaniem dodam dzisiaj jeszcze jedno!!!Dłuższe i ciekawsze!No więc jaka decyzja?8 komentarzy i kolejne czy czekamy do jutra?
No i takie pytanko.Takie tylko po prostu żeby się zorientować jak to jest.
Chcielibyście żeby w jednym takim opowiadanku było duużo uczuć i wgl,no wiecie o co mi chodzi?Chcę znać waszą opinię.Nie chcę pisać takiego opowiadanka,bo trochę nie w moim stylu,ale chcę też znać wasze zdanie na ten temat.
No i pamiętajcie że wszystko zależy od Was.Bd dzisiaj kolejna część czy nie?Sami sobie odpowiedzcie!

środa, 19 czerwca 2013

Summer story 20


Hej,hej!
Dodaję kolejną część bez zbędnych wstępów.

I nagle obudziłam się!Czyli,że zasnęłam?Ale jak,kiedy?Nie znałam odpowiedzi na te pytania...Rozejrzałam się dookoła.Wszystko było normalne.Odetchnęłam z ulgą.
 -Ej co jest?-Usłyszałam pytanie
 -Nie nic-Odpowiedziałam dziwnym tonem głosu
 -A tak na serio?
 -Nic-Próbowałam być przekonująca,ale mi się nie udało
 -Ej,znam Cię bardzo dobrze i wiem że coś ci jest,więc powiedz-Zamierza mi teraz prawić kazania czy tylko mi się wydaje?
   Powiedziałam,że to był tylko głupi koszmar.Przyciągnął mnie do siebie i przytulił.I może zabrzmi to trochę jak Amber,ale czułam się jak księżkiczka.Czułam,że jestem najważniejsza,że on mnie kocha,że jesteśmy dla siebie stworzeni...Nie wiem dlaczego,ale przy Eddie'm czułam się bezpiecznie...Siedziałam tak wtulona w niego aż w końcu spowrotem zasnęłam.Tym razem nic złego mi się już nie śniło,a właściwie to nic kompletnie mi się nie śniło...albo o tym nie pamiętam.Zresztą nie ważne...
   Obudziłam się raczej dość wcześnie.Spojrzałam na Eddie'go.Wyglądał tak słodko kiedy spał...Byłam ciekawa,która godzina więc spojrzałam na wyświetlacz mojej komórki.Poza godziną zobaczyłam,że Piper wysłała mi sms-a,wczoraj o 19:00,a jest dzisiaj 7:00 czyli że napisała do mnie dwanaście godzin temu,a ja jej do tej pory nie odpisałam.Pewnie strzeli focha...No trudno.Jej wiadomość była krótka:''Gdzie się podziewasz?''...Odpowiem jej jak wrócę do domu...Nagle poczułam,że ktoś kładzie głowę na moim ramieniu.Mówiąc ktoś mam na myśli Eddie'go oczywiście.Telefon schowałam do kieszeni,a głowę odwróciłam w jego stronę i się uśmiechnęłam.
 -Jak się spało?-Zapytał
 -Dobrze-Odpowiedziałam-Wygodnia z ciebie poduszka-Dodałam po chwili
 -Pójdziemy dzisiaj gdzieś?-Spytał
 -Jak dla mnie możemy iść gdzieś nawet teraz-Stwierdziłam
 -Dobra-Powiedział
   Wziął mnie za rękę i wyszliśmy z domu.Poszliśmy na łąkę.Jak zawsze było tam przepięknie.Nie mogłam się powstrzymać i po raz kolejny to powiedziałam.Zaskoczyła mnie odpowiedź Eddie'go,gdyż brzmiała:
 -Jak dla mnie to ty jesteś tu najpiękniejsza
   Stwierdzam,że gdyby Amber nas zobaczyła i ogólnie usłyszała to chyba by zwariowała z radości.Ja natomiast w tej sytuacji nie wiedziałam co powiedzieć,więc go pocałowałam...


I jak?Pisać komentarze!!!One motywują...Ostatnio coś się obijacie w komentowaniu.Więc teraz wymuszę na was szantaż emocjonalny!Jeśli będzie co najmniej 10 komentarzy jutro postaram się dodać 2 rozdziały,a jak będzie mniej to nie dodam nic nawet jakbym napisała 5 częśći...


Pa<3Dobranoc ludzie<3
Wyraźnie inna♥

wtorek, 18 czerwca 2013

Coś xd


Hej!
Nie wiem czy pojawi się opowiadanie,bo zwyczajnie mam lenia xdd Ale poza tym to dam wam linka do filmu:The touchstone of Ra po angielsku.Jest bardzo dobrej jakości i niedługo ma być z napisami na baje.pl.
♥Kliknij♥

Dobra,idę spróbować wyleczyć mojego lenia xdd Może mi się uda xddd

Pa<3Mam nadzieję,że do napisania dzisiaj♥
Wyraźnie inna♥

niedziela, 16 czerwca 2013

Summer story 19

Hej,hej!
Mój komputer żyje!!!!Na szczęście!Dobra mniejsza z tym.Napisałam kolejną część,więc ją dodaję.


Kiedy dotarłam na łąkę Eddie już na mnie czekał.Jak zawsze gadaliśmy o głupotach i ogólnie odwalaliśmy różne zwariowane rzeczy jak na przykład turlanie się po ziemi itd.Musieliśmy wyglądać jak małe dzieci,którym się bardzo nudzi,ale kogo to obchodziło-mieliśmy ubaw.Kiedy się oarnęliśmy usiedliśmy w cieniu pod drzewem i dużo czasu nie minęło jak zaczęliśmy się znowu śmiać.Niejeden człowiek mógłby pomyśleć że coś ćpaliśmy,a my po prostu śmialiśmy się bez powodu.Co chwilę próbowaliśmy się uspokoić,ale gdy tylko na siebie spojrzeliśmy znowu zaczynaliśmy się śmiać.Dlaczego?Tego nie wiedziałam.
   Ze dwie godziny później przestaliśmy być nienormalni i w ciszy siedzieliśmy pod jednym z wielu drzew wokól.Teraz to już zachowywaliśmy się za normalnie,bo siedzieliśmy w ciszy,przytuleni do siebie.Stwierdzam,że teraz to wyglądaliśmy jak prawdziwa zakochana para i jest możliwość,że jakby ktoś nas zobaczył to mógłby nawet puścić pawia.Rozmawialiśmy głównie o przyszłości,o tym że został nam rok w domu Anubisa,a potem się rozstaniemy.I to chyba nie był zbyt dobry pomysł-rozmawiać o przyszłości-poczułam głęboki smutek.Kiedy Eddie to zobaczył postanowił poprawić mi humor i mnie pocałował.Szczerze mówiąc to on potrafił mi poprawić humor.
   Potym postanowiliśmy już nie mówić o przeszłości.Siedzieliśmy cicho,obserwując niebo.Nagle tą ciszę przerwał telefon Eddie'go.Eddie dostał sms-a od ojca,w którym było napisane,że Sweet gdzieś idzie,nie będzie go w nocy...Eddie spojrzał na mnie znacząco,a ja nie do końca wiedziałam o co mu chodzi,więc posłałam mu pytające spojrzenie.Wyjaśnił mi wszystko po kolei:pójdziemy do domu jego ojca,obejrzymy sobie jakiś film,pogadamy...Stwierdziłam,że to dobry pomysł,więc się zgodziłam.Napisałam tylko sms-a do Piper,w którym przekazałam jej że nie wrócę na noc i niech powie rodzicom żeby się nie martwili.
   Poszliśmy do domu Sweet'a.Było tam bardzo ładnie.Wiele obrazów z krajobrazami,kolorowe ściany i przytulnie urządzone wnętrze.Weszliśmy do salonu i usiedliśmy na kanapie.Postanowiliśmy obejrzeć fulm ''Upiorne duchy 2''*.Zaczęliśmy oglądać...Był to bardzo straszny film,w którym duchy zamieszkują ciała umarłych i przychodzą do ich rodziny,aby ich zabić.Nawet ja-nieustraszona-bałam się tego filmu.Co chwilę wtulałam się w Eddie'go.Sama nie wierzyłam że aż tak się boję,ale jakoś musiałam.Siedzieliśmy tak do końca filmu.Kiedy się skończył przymknęłam na chwilę oczy...
   ...a gdy je otworzyłam zobaczyłam ducha.Rozejrzałam się dookoła i nikogo nigdzie nie było.Szybko zerwałam się z kanapy,na której siedziałam i próbowaałam gdzieś uciec,ale kiedy tylko próbowałam nie mogłam.Każde drzwi były zamknięte,a właściwie zamykały mi się przed nosem.Spojrzałam w tył,duch mnie gonił.Wybiegłam na korytasz i zobaczyłam coś czego nie chciałam widzieć nigdy w życiu...zobaczyłam Eddie'go,leżącego na ziemi.Chyba nie żył...Wszystko było tak jak w filmie...

*tytuł wymyślony przeze mnie


Kto już oglądał film HoA-te touchstone of Ra?Rozdział mi się za bardzo nie podoba,ale wam pozostawię opinię.No to jeszcze tylko 2 dni szkoły mi zostały xdd i koniec.To oznacza,że w teorii codziennie coś powinnam dodać,ale nwm jak bd.No dobra ja kończę

Pa<3
Dobranoc<3
Wyraźnie inna♥

Pewna sprawa

Hej!
Ludzie tak wiem że już od dwóch dni mam dodać nową część,ale ciągle mi coś nie pasuje.W piątek nie miałam weny,a wczoraj pojechałam do dziadka i wróciłam trochę późno.Dzisiaj też nie dodam(chyba).I ogólnie nie wiem jak to będzie z moimi notkami,bo coś mi się z laptopem dzieje.Dzisiaj se siedzę na necie i mi się nagle laptop wyłączył.Aktualnie udało się go przywrócić do działania,ale nie wiem na jak długo i czy znów nie padnie.Więc jeśli nie będzie notek to sorki,ale padł mi laptop.Póki co spróbuję szybko coś napisać i dodać,ale nic nie obiecuję,bo w każdej chwili definitywnie może mi paść laptop i pozostanie mi dostęp do kompa rodziców,a tak sobie za długo nie posiedzę więc nie będę miała kiedy dodać czegoś.Więc nie wiem jak to będzie póki co mój laptop jeszcze ''żyje'' ale czy będzie żył to nwm

Sorki i Pa<3
Wyraźnie inna♥

piątek, 14 czerwca 2013

:(

Dobra nie dodam dzisiaj opowiadania,bo totalnie nie mam weny.Napisałam aż jedno zdanie!Naprawdę rozwaliłam system!Dobra ja może jeszcze coś napiszę,ale nwm jak bd.No to

Pa<3

Wszem i wobec ogłaszam...


Tak więc wszem i wobec ogłaszam..................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................to koniec tego bloga!.....................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................A tak na serio to:.................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................. koniec mojego urlopiku xd...
Tak czyli ja zaraz zabiorę się do pisania rozdziału i go dzisiaj postaram się dodać.Co prawda mam fatalny humor(trochę też dobry,ale tylko trochę) ale napiszę dzisiaj,bo już długo czekacie.Chcecie wiedzieć dlaczego mam fatalny humor.Napiszę wam żeby w razie czego mieć usprawiedliwienie xd.Więc:

  • Natalia się na mnie fochła xdd A ja nawet nie rozumiem z jakiego powodu...Chociaż nie rozumiem,bo nie poszłam z nią do pani od fizy,jak miała coś poprawić dzisiaj.Taa nie poszłam gdyż po co.Skoro ona ma odpowiadać to ja tam po co.Z resztą pani i tak mogłąby kazać mi iść,bo mogłabym jej przeszkadzać albo podpowiadać no...No i dzięki Natalii się dowiedziałam że ''Jestem zadufaną w sobie egoistką'' Hahahahahaha nie no pieję z tego określenia.Jeśli myśli że się przejmę to niech usiądzie i zaczeka,a ja piszę dalej.No i piszcie jakie jest wasze zdanie na ten temat jeśli chcecie nic mnie nie obrazi
  • Wredny babsztyl od niemca nie dał mi 6 bo kilka błędów na egzaminie zrobiłam.Żal -.- A na dodatek to co było pozaprogramowe miałam dobrze no...Dała mi 5+,ale co mi po plusie skoro go na świadectwie nie bd?Nie mogła dać 6-?Na świadectwie bym miała 6 no i ja bym się cieszyła,ona by się cieszyła i wszyscy by byli zadowoleni...Mniejsza z nią
  • Mam troszkę zacieszka,bo mi facet z wf 5 postawił,ale to nie wystarczy na poprawę humoru xdd
Mam nadzieję że coś mi się na koniec roku dostanie od rodziców,bo w końcu moje oceny są niczego sobie:

matma:4
polak:5
historia:5
wos:5
fizyka:5
biologia:5
chemia:5
gegra:5
religia:6
muzyka:6
plastyka:6
wf:5
angol:5
niemiecki:5

Heheszki chcę nowy laptop,bo ten mi się czasem tnie i klawiatura nie ten i często są błędy w opowiadaniach i wpisach typu zamiast ą jest a zamiast c jest nic zamiast ź jest x itd....No dobra mniejsza.Coś jeszcze chyba chciałam wam napisać,ale zapomniałam no cóż....A dobra już wiem więc:

Dzisiaj w Anglii jest premiera filmu TdA,czyli Touchstone od Ra!Zacieszek jest?Mam nadzieję.Jak bd na baje.pl to dam link, póki co macie zapowiedź:





No dobra.Fotki też czy nie?Nie,bo w sumie to pojawiać się bd przy notkach teraz więc po co.U góry też jest  z filmu gif.HahaNo to chyba z filmu,bo tego nie pamiętam.Dobra kończę się rozpisywać i pisze to opowiadanie.

Pa<33
Wyraźnie inna♥